TOP

WIĘCEJ UPRZEJMOŚCI I ŻYCIE BĘDZIE LEPSZE :) TYPY SKLEPOWYCH UPRZYKRZACZY.

Dziewczyny, czy Wy też spotykacie się z brakiem kultury i poszanowania drugiej osoby? Widzę to każdego dnia, a dzisiaj pewne wydarzenie skłoniło mnie do podzielenia się moimi spostrzeżeniami.

Chcę powiedzieć głośno: NIE PODOBA MI SIĘ TO! Wierzę, że czytelniczki tego bloga takich błędów nie popełniają – więc u Was szukam zrozumienia i pocieszenia (że może już niedługo takie zachowania wyginą?). I liczę na to, że będziemy wyraźnie mówić NIE takim sytuacjom.

Natchniona dzisiejszym kolejnym przykładem przedstawiam Wam kilka hitowych, standardowych zagrań rodaków, spotykanych najczęściej w sklepach. Wszystko doświadczone na własnej skórze:

  • BYŁAM PIERWSZA!” Gorący przykład z dzisiaj – stoję w kolejce do jednego ze stoisk w markecie. Czekam na osobę obsługującą. Po około 2 minutach (nie spieszy się nikomu, oj nie), w kolejce za mną staje starsza pani. Po kolejnej minucie nareszcie podchodzi sprzedawczyni, kieruje wzrok w kierunku owej pani (jestem niewidoczna, taaadaaam! halooo!), a starsza pani rzuca tekstem, tak abym usłyszała: “ja już tutaj dzisiaj kupowałam, więc tylko wezmę szybko kilka rzeczy” (pewnie 8 deko sera tego, 5,5 deko tamtego, 4 deko tej szyneczki itd).
    .
    AAAAAAAA!!!!!!!! W ułamku sekundy moja krew się zagotowała i oznajmiłam obu paniom, że przepraszam bardzo, ale w tej kolejce to ja jestem pierwsza. Pani sprzedawczyni rzuca zszokowane spojrzenie. Pani starszej opada szczęka. Ponieważ wrzałam ekstremalnie, podziękowałam za profesjonalną obsługę i opuściłam sklep. Panie były znokautowane, tyle że ja bez tego serka. Czy tak trudno powiedzieć “przepraszam, czy byłaby Pani uprzejma przepuścić mnie, bo…”? Nie ma problemu, pomagam, jak tylko mogę. Ale takie ignorowanie ludzi naprawdę nie jest sexy.
    .
  • NAPIERANIE CAŁYM CZŁOWIEKIEM NA CZŁOWIEKA STOJĄCEGO W KOLEJCE PRZED NIM.  Nagminne. Ocieractwo? Wąchactwo? Ratunku! Najgorzej, gdy ktoś mi oddycha w ucho lub kark – ostatnio z tego powodu zrezygnowałam z kolejki (pan nie zareagował na wcześniejszą prośbę o zwiększenie dystansu w obec mojej delikatnej osoby). Mam wrażenie, że wielu ludziom wydaje się, że w ten sposób przyśpieszą prędkość przesuwania się kolejki.
    .
  • RELAKSACYJNE PAKOWANIE ZAKUPÓW W KASIE, A NASTĘPNIE PORZĄDKOWANIE PORTFELA NIESPIESZNYMI RUCHAMI.  Zakupy skasowane, ale przesunąć się o trzy kroki nie można. Ponieważ najpierw JAAAAA muszę sobie powkładać tylko MI wiadome skarby do tajemniczych przegródek w portfelu.
    .
  • A CO KUPIŁAŚ? Zaglądanie mi do koszyka i macanie wybranych przeze mnie produktów, które już wyłożyłam na taśmę. Serio, naprawdę. Nie, nie żartuję.
    .
  • RAJD Z KOSZYKIEM (zazwyczaj uprawiany przez starsze panie) i klasyczne zajechanie drogi na 1,5 metra przed kasą. Yes, yes, yes! Byłam pierwsza!!!
    .
    Ciekawa jestem, komu bardziej się spieszy, kto wyszedł z biura po wielogodzinnej harówce i kto musi zdążyć z odebraniem dziecka z przedszkola.

 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy są największymi miłośnikami końcówki WŁASNEGO nosa :) To nasza narodowa przypadłość, czy inni też tak mają?

Dziewczyny, apeluję, aby nie udawać, że nic się nie dzieje, gdy spotykamy takiego uprzykrzacza. Bądźmy asertywne. Mówmy głośno, że nam to nie odpowiada. Jest szansa, że inni MOŻE zaczną zauważać pozostałych ludzi dookoła. I że zrobi się sympatyczniej. I fajniej. I będzie miłość i szacunek na świecie :). Amen. Uff, ulżyło mi :).

.

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY. Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :). W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów.