TOP

ŚLUBNIE PRZED ŚLUBEM

Myślałam, myślałam i… wymyśliłam ;) Dawno temu wymarzyłam sobie, że będę działać w branży ślubnej- i udało się. 23 lata, kwestia ślubu na razie w bliżej nieokreślonej przyszłości, z wykształcenia dietetyk. Chyba najlepszy dowód na to, że jeśli się czegoś bardzo chce, można to osiągnąć “mimo wszystko” :)

Śluby lubię bo są ładne, bo wnoszą trochę koloru i romantyzmu w codzienną rzeczywistość. Romantyczna strona mojej natury w ślubnej atmosferze podniosłości, pozytywnych emocji i szczęścia czuje się jak ryba w wodzie. Dlatego też bardzo cieszę się, że będę mogła uczestniczyć w ich przygotowaniu poprzez blog ślubny Wedding Sisters.

To tak słowem wstępu ;) I co dalej? Nowy rok, nowa praca, nowy, pierwszy artykuł do napisania. Nie może być o niczym innym, jak o czymś nowym. A może tak…. o nowych trendach ślubnych na 2011 rok? Zapraszam do lektury:)

Zdjęcia pobrano ze strony:

http://www.stampotique.com/stamp/weddings/2083.html

Tiffany! Cartier! Black star! Forst! Gorham! Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale! Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty, to nie ma jak diamentów blask! Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty, niech klejnotem błyśnie, a jak nie, to traci czas! Graj z nim tak gdy hossa trwa, bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa, ten bydlak skruszony powróci do żony. Nie ma jak diamentów blask! Słyszałam o związkach, co są platoniczne, lecz lepszy jest diamentów blask! Romanse są trwalsze i bardziej praktycznie, gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da! Płynie czas i niszczy nas, a w kościach już łamie ciut, ciut... Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany! Diamenty!... Diamenty!... Nie imitacje lecz diament! My kochamy ich blask.