TOP

NIEZBĘDNIK ŚLUBNO-WESELNY

Przeszkody mają to do siebie, że lubią pojawiać się na dużych imprezach i podczas ważnych wydarzeń.

Czyli generalnie: w chwilach, w których wszelkich utrudnień raczej życzylibyśmy sobie uniknąć. Oczko w pończosze, plama na koszuli (lub, nie daj Boże – sukni ślubnej ;) ) czy obtarta stopa to niespodzianki, które podczas dnia ślubu potrafią urosnąć do rangi zmory przesłaniającej całą uroczystość. Jak sobie z tym radzić? Zdusić w zarodku zanim problem zdąży nam zepsuć jeden z najważniejszych dni w życiu. A że powszechnie wiadomo, że nigdy nic nie wiadomo dobrze jest się przygotować na wszelkie ewentualności ;)

Dlatego proponuję już kilka dni wcześniej spakować kosmetyczkę z rzeczami “na wszelki wypadek”. Wśród nich powinny się znaleźć:

1. koszula na zmianę,

2. rajstopy na zmianę,

3. plastry samoprzylepne i na otarcia,

4. puder, róż

5. tusz do rzęs, cienie do powiek, błyszczyk do ust

6. wsuwki i lakier do włosów

7. perfumy,

8. tabletki przeciwbólowe,

9. chusteczki odświeżające

10. igła, nitka oraz agrafka

 

Tiffany! Cartier! Black star! Forst! Gorham! Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale! Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty, to nie ma jak diamentów blask! Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty, niech klejnotem błyśnie, a jak nie, to traci czas! Graj z nim tak gdy hossa trwa, bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa, ten bydlak skruszony powróci do żony. Nie ma jak diamentów blask! Słyszałam o związkach, co są platoniczne, lecz lepszy jest diamentów blask! Romanse są trwalsze i bardziej praktycznie, gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da! Płynie czas i niszczy nas, a w kościach już łamie ciut, ciut... Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany! Diamenty!... Diamenty!... Nie imitacje lecz diament! My kochamy ich blask.