TOP

DOBRY DZIEŃ

Czasami mam wrażenie, że nie ma przypadkowych spotkań i rozmów. Czasami dzieją się rzeczy, których nie jesteś w stanie zaplanować.

Przychodzi moment, kiedy w głowie intensywnie kłębią się myśli, próbują przebić się przez zgiełk codziennych obowiązków i uformować w logiczną całość, a wypowiadane słowa niepostrzeżenie zahaczają o nie ukradkiem.

Nagle spostrzegasz, że mówisz na głos o czymś, co siedzi ci pod skórą i nieoczekiwanie tuż obok znajduje się osoba, która tego uważnie słucha. Przypadek?

Tak było ze mną i Jolą. Czyżby to przypadek sprawił, że po latach mogłyśmy spotkać się w jednym miejscu, o jednej porze?

Zaiskrzyło.

Początkowo była to bezkształtna masa. Masa pomysłów, słów, idei, wartości. Zaczęłyśmy szukać wspólnej formy i niczym rzeźbiarz, który dostaje kawałek gliny, potrzeba było czasu, żeby zobaczyć co z tej mieszanki można uformować.

Kilka spotkań, kilka godzin rozmów, nakreślony szkic w kalendarzu… i teraz bierzemy wspólnie kawałek dłuta i zabieramy się za pracę. Z wielką pasją patrząc w przód.

…bo wspólnie można dopłynąć dalej. I zrobić coś wielkiego :)

To był dobry dzień. I dobry wieczór Wam!

Edyta