TOP

„CO ŁASKA”, CZYLI OPŁATY KOŚCIELNE ZA ŚLUB

Zamierzacie wziąć ślub kościelny i zastanawiacie się ile wynoszą opłaty z nim związane? Ich wysokość k zależy od zwyczajów panujących w kościele, w którym będzie odprawiana ceremonia.

Przeważnie idąc do parafii i pytając o opłaty kościelne usłyszysz powszechnie znane „co łaska”. Ale przeważnie zaraz potem ksiądz przeważnie powie ile mniej więcej dają ludzie i cennik będziecie już znali. W innych parafiach natomiast opracowane są skrupulatne cenniki. Opłaty kościelne mogą być zatem bardzo różne. Będą też na pewno zależały od wielkości miasta i parafii, w których zamierzacie wziąć ślub. Generalizując – im większe miasto i parafia, tym bardziej prawdopodobne, że opłaty będą wyższe.

Do opłat kościelnych zaliczają się:

1. opłata dla księdza300-1000 zł, daje się je na drugim, a zarazem ostatnim spotkaniu z księdzem przed ślubem,

2. opłata dla kościelnej/ kościelnego0-200 zł,

3. opłata dla organisty50-250 zł,

4. zapowiedzi30-200 zł,

5. kurs przedmałżeński50 zł,

6. akt urodzenia, chrztu czy bierzmowania50 zł,

Jeżeli bierzecie ślub w obcej dla Was obojga parafii, jedno z Was powinno wykupić licencję w swojej parafii, i złożyć ją w parafii, w której odbędzie się ślub. Wykupienie takiego dokumentu kosztuje 100-150 zł.

W niektórych regionach kraju opłatę kościelną płaci się ze względu na ilość krzeseł i kolor dywanu. Niektórzy księża pobierają też dodatkową opłatę np. 100 zł za niechodzenie z tacą podczas mszy ślubnej. W większości kościołów można dostać potwierdzenie wpłaty i fakturę. Ksiądz musi zaksięgować wpływy na koncie parafii i rozliczyć się z diecezją. Pamiętajcie, aby porozmawiać o tej kwestii z księdzem, który będzie Wam udzielał ślubu.

 

Artykuł pobrano z Kobieta.WieszJak.pl

 

Tiffany! Cartier! Black star! Forst! Gorham! Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale! Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty, to nie ma jak diamentów blask! Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty, niech klejnotem błyśnie, a jak nie, to traci czas! Graj z nim tak gdy hossa trwa, bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa, ten bydlak skruszony powróci do żony. Nie ma jak diamentów blask! Słyszałam o związkach, co są platoniczne, lecz lepszy jest diamentów blask! Romanse są trwalsze i bardziej praktycznie, gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da! Płynie czas i niszczy nas, a w kościach już łamie ciut, ciut... Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany! Diamenty!... Diamenty!... Nie imitacje lecz diament! My kochamy ich blask.