TOP

BIELIZNA ŚLUBNA INTIMISSIMI

W dniu ślubu nic więc nie może dziać się przypadkiem – począwszy od ceremonii, aż po bieliznę wszystko musi zostać zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach.

Wykonana z delikatnego jedwabiu, wykończona pięknym haftem, kolekcja ślubna marki Intimissimi będzie idealnym dopełnieniem tego wielkiego dnia. Hasłem przewodnim kolekcji jest „wolność wyboru” – w kolekcji znajdują się zarówno projekty pasujące do kreacji ślubnej, jak i oddające osobowość przyszłej żony. Tradycja zwycięża tylko w przypadku palety kolorystycznej beżów i kremowych odcieni bieli, pasujących idealnie do każdej sukni ślubnej. Trzy rodzaje bardotek, idealnie podkreślających linię szyi, zostały stworzone tak by w elegancki i subtelny sposób podkreślać naturalne kobiece kształty, zgodnie z indywidualnymi potrzebami każdej z nich. Figi będą idealne dla kobiet ceniących sobie komfort, z kolei linia stringów została zaprojektowana dla Pań z „pazurem”, które na ceremonię zaślubin wybrały bardziej dopasowany model sukni. Jedwabne, wykończone koronką szorty stworzono specjalnie z myślą o prawdziwych romantyczkach.

W czasie nocy poślubnej bielizna ta nabiera dodatkowego uroku: staje się intrygująca i odkrywa  zupełnie nowy charakter. Dopełnieniem kolekcji są pończochy, podwiązki, pasy oraz szlafroki, zaprojektowane w tym samym stylu i z tą samą dokładnością i dbałością o szczegóły.

Bielizna ślubna Intimissimi

Bielizna ślubna Intimissimi

Bielizna ślubna Intimissimi

Bielizna ślubna Intimissimi

Bielizna ślubna Intimissimi

Bielizna ślubna Intimissimi

Bielizna ślubna Intimissimi

Bielizna ślubna Intimissimi

Źródło foto:

Materiały prasowe

Tiffany! Cartier! Black star! Forst! Gorham! Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale! Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty, to nie ma jak diamentów blask! Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty, niech klejnotem błyśnie, a jak nie, to traci czas! Graj z nim tak gdy hossa trwa, bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa, ten bydlak skruszony powróci do żony. Nie ma jak diamentów blask! Słyszałam o związkach, co są platoniczne, lecz lepszy jest diamentów blask! Romanse są trwalsze i bardziej praktycznie, gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da! Płynie czas i niszczy nas, a w kościach już łamie ciut, ciut... Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany! Diamenty!... Diamenty!... Nie imitacje lecz diament! My kochamy ich blask.