TOP

ODCHAMIONY PRZEZ IDIOTĘ

Przyszedł czas, aby jednoznacznie się zadeklarować – inaczej dalsza część mojego postu nie wyjdzie. Jestem z Warszawy.

Można się było tego domyśleć przy wspomnieniu słonecznika z Toruńskiej, ale otwartym tekstem nie poszło:) Ten swego rodzaju coming out nie ma na celu szpanować, epatować, drażnić czy dzielić. Chodzi jedynie o to, że rzecz dzieje się w stolicy, a jako mieszkaniec jestem jej mimowolnym świadkiem.

Pewnie mieliście wątpliwą przyjemność przekonania się na własnej skórze jak fajnie “warszawka’ jest zakorkowana? Jeśli nie z własnego doświadczenia, to choćby z telewizji. Generalnie przechlapane i szkoda gadać.

Ja jednak w tej nieciekawej sytuacji znalazłem coś pozytywnego (no bo ile można sie dołować i to na dodatek samemu?).

Mieszkańcom pozostałej części Polski nie muszę raczej przedstawiać stereotypu kierowcy Warszawiaka, prawda?  Oto: burak pastewny doładowany chamstwem.

Korki jednak nauczyły pokory największych cwaniaków. Teraz kierowcy w stolicy wpuszczają przy zmianie pasa, a przy zwężeniach jedzie się na suwak – normalnie drugi cud nad Wisłą! Oprócz zadowolenia z kultury jazdy innych kierowców, dodatkowo osobiście w tych masakrycznych korkach zacząłem słuchać audiobooków bo ile można tych samych kawałków w radio?

Jak wielka jest skala mojej desperacji, a może ilości godzin spędzonych w korkach? nie wiem… może świadczyć fakt, że odsłuchałem “Idiotę” oraz “Doktora Faustusa”. Tak więc nie tylko inni warszawiacy odchamieli, ja także:)

 

ps. ponieważ przede mną kolejne godziny w zakorkowanej Warszawie, będę wdzięczny za polecenie wartych odsłuchania audiobooków!

Redakcja Wedding Sisters Blog.