TOP

CZARNA RÓŻA TOŁPY – MÓJ TEST

Dzisiaj moja relacja z oklepywania się fajnie pachnącymi i fajnie wyglądającymi kosmetykami :). A co! Ja też mogę. Skoro nie wrzucam tu codziennie słodkich selfie z wystrzałowymi stylizacjami, to chociaż o kremikach trochę i innych takich do wmasowywania. Mój drogi mąż potwierdzi, że z drogerii, czy perfumerii nigdy nie wychodzę z pustymi rękoma :).

Od około 2 lat jestem wierną fanką kosmetyków TOŁPA. Jeżeli Tołpa kojarzy się Wam z torfem – to tak, strzał w dziesiątkę. Punkt wyjścia jest ekologiczny i smakowity. A jeżeli przyjrzeć się teraz regałom z ich asortymentem, to wybór zrobił się naprawdę duży.

Mnie kupują całą, bo:

  • Mają naturalne składniki. A na pewno żadnych sztucznych barwników, SLS – u, PEG – ów, silikonów, parabenów i donorów formaldehydu,
  • Są wydajne i przyjemne,
  • Pachną niesamowicie,
  • Moja skóra je lubi :).

Cenowo – troszkę drożej, niż najpopularniejsze linie kosmetyków z drogerii, ale uważam, że zdecydowanie są warte swojej ceny.

Ogromną miłość we mnie wywołali swoją serią kosmetyków SPA, które tak niebotycznie działają na skórę i nos, że kupuję je do dzisiaj.

Natomiast teraz chciałabym pokazać Wam moje ostatnie nabytki – z nowej serii CZARNA RÓŻA (kategoria kosmetyki ROŚLINNE).

Zakupiłam sobie:

  • Odżywczy krem pod prysznic (14,99)
  • Regenerujący peeling-masaż do ciała (36,99)
  • Odżywczy krem-miód regenerujący na noc (29,99)
  • Odżywczy balsam-miód do ust (17,99)

Seria pachnie mocno, orientalnie i miodowo. Moje klimaty, takie zapachy przenoszą mnie w kosmos :)
Przeznaczona dla skóry wrażliwej, suchej i bardzo suchej. Botaniczne składniki (w zależności od produktu): czarna róża, olej macadamia, masło babassu, masło kokum, masło shea, pszenica.

Moje wrażenia i ocena jakość/cena:

  • Krem pod prysznic wydajny, zapach przywraca do życia. Nieszczególnie się pieni, ale to chyba dobrze. Za to skóra nie jest tak strasznie sucha po wyjściu spod prysznica. Daję 8,5/10.
  • Krem na noc – wreszcie coś kojącego dla mnie. Mało który krem radzi sobie z moją suchą cerą, a ten o dziwo, dał radę. Na pewno kupię następny. Daję 9,5/10.
  • Peeling – jest trochę mocniejszy, co mi akurat odpowiada. Irytują mnie peelingi, które masują, a nie ścierają. Ten jest ok.  Daję 8,5/10.
  • Balsam do ust – 10 gwiazdek jak dla mnie, bo na moje usta prawie nic nie działa. Ten sobie poradził i do tego w ekspresowym tempie :).

Fajne fotki dla Was zrobiłam? Jakby dało się przekazać zapach i konsystencję przez Internet, byłoby super. A tak pozostaje tylko zdjęciówa.

Któraś z Was już testowała na sobie te kosmetyki?

Seria CZARNA RÓŻA idealnie komponuje mi się z moimi dwoma ulubionymi perfumami: Tom Ford – Blach Orchid oraz Carolina Herrera – 212 VIP. <3

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY. Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem z Kasią już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :). W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów. A ponieważ wszystko płynie - nasz blog także się zmienia. Zatem już nie tylko o ślubach, ale i o innych rzeczach, które są ważne dla nas każdego dnia.