TOP

POWRÓT DO LAT 90-YCH, POLECAM !

Dzisiaj moja rocznica ślubu, jeszcze nie specjalnie okrągła, ale poważna sprawa się z tego zrobiła, mimo wpadki w pierwszym dniu:)

Oglądałam zdjęcia i wielokrotnie uśmiech nie schodził mi z twarzy, gdy patrzyłam co się wtedy działo, w tych latach 90-ych:))

Samochód. Ponieważ kasy nie było, i rarytasów też nie, poprosiliśmy kolegę aby podwiózł nas do ślubu. Miał białego poloneza. WOW, ale to był czad! umył samochód, zamalował pastą do zębów rdzę i wio!

polonez

Buty– hmmmm, był jeden sklep w całej Warszawie gdzie można było dostać białe buty. Plastik w 100%, ale był odcień ecru:))

Suknia– kupiłam dla odmiany zupełnie prostą, ale z rozporkiem do biodra:)) hahaha, to było coś i do tego…..założyłam kapelusz, wielki piękny, biały kapelusz:) wyglądąłam jak laski z Dynastii:) zresztą wtedy chyba leciały w TVP1 ostatnie odcinki, miałam się czym inspirować:)

suknia slubna z rozporkiem - moj slub bialy kapelusz -moj slub

Jednak najciekawsze było po ślubie, gdy odebraliśmy zdjęcia, jak każda szanująca się młoda kobieta, co chwila narzekałam jak okropnie wyglądam, jak okropnie wyszłam na zdjęciu i jaka jestem gruba:) same wiecie – klasyka.

Małżonek wziął do ręki pierwsze z brzegu zdjęcie (stał na tym zdjęciu obok mojej siostry) i powiedział:

” O zobacz kochanie, ale tu bardzo ładnie wyszłaś!”

 

kapelusz -moj slub

Lubię ludzi, i chyba ludzie lubią mnie ;) Liczę, że moje porady i uwagi związane z organizacją ślubu przydadzą się Wam, dlatego dzielę się swoim doświadczeniem szczerze i obficie!