TOP

MECH W ROLI GŁÓWNEJ

Mechate graffiti to chyba zdecydowanie jeden z najoryginalniejszych pomysłów na dekoracje jakie ostatnio widziałam. Pomysł prosty, niedrogi a bardzo efektowny, wymaga jedynie odrobinę czasu.

Jak to zrobić? Bardzo prosto: zmiksuj mech, 2 szklanki maślanki lub jogurtu, 2 szklanki wody i łyżkę cukru. Kiedy mikstura nabierze jednolitej konsystencji – weź pędzel i zacznij malować :) Raz w tygodniu podlej swoje graffiti, najlepiej za pomocą zwykłego zraszacza do kwiatów. Genialnie proste.

Graffiti z mchu z imionami lub inicjałami państwa młodych to świetny pomysł na prezent ślubny.

Możesz też wykorzystać je na swoim weselu jako element dekoracji, lub stworzyć przestrzenne mechate dekoracje: mech będzie rósł na dowolnej powierzchni o choćby minimalnej chropowatości. I tak otwiera się przez Tobą pełen wachlarz możliwości: mechate litery, kule, ramki, doniczki czy koszyki, do wyboru do koloru :)

Mechate graffiti zainspirowało mnie do poszukania dekoracji ślubnych z wykorzystaniem mchu. Przyznam, że efekt poszukiwań jest bardzo zadowalający. Mech doskonale komponuje się ze świeżymi kwiatami, szkłem, kryształkami czy ozdobami z metalu. Stanowi świetne tło i podstawę dekoracji. Ciemną zieleń warto przełamać intensywnym kolorem: szafirowym, fioletowym czy czerwonym. Dzięki swojej uniwersalności pasuje do większości wesel, stylów i kolorów.

Żeby utrzymać jego świeżą zieleń warto zainwestować w specjalne nasączane wodą gąbki, dzięki którym mech zachowa soczysty kolor przez całą noc. Niektóre mchy są pod ochroną, zanim więc wybierzesz się do lasu warto sprawdzić, które gatunki Cię interesują. Założyć niewielką hodowlę :)

Z pozdrowieniami dla Sióstr Redaktorek :)

Mech w roli głównej

Tiffany! Cartier! Black star! Forst! Gorham! Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale! Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty, to nie ma jak diamentów blask! Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty, niech klejnotem błyśnie, a jak nie, to traci czas! Graj z nim tak gdy hossa trwa, bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa, ten bydlak skruszony powróci do żony. Nie ma jak diamentów blask! Słyszałam o związkach, co są platoniczne, lecz lepszy jest diamentów blask! Romanse są trwalsze i bardziej praktycznie, gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da! Płynie czas i niszczy nas, a w kościach już łamie ciut, ciut... Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany! Diamenty!... Diamenty!... Nie imitacje lecz diament! My kochamy ich blask.