TOP

KAMEA JAKO MOTYW PRZEWODNI WESELA

W tym roku jednym z obowiązujących trendów ślubnych są wesela na bogato w stylu “royale”. Arystokratyczny rys doskonale oddadzą kamee w postaci motywu przewodniego wesela. Począwszy od biżuterii, klamerek czy dodatków do butów, poprzez ozdoby tortu ślubnego, zaproszeń lub serwetek a na dekoracjach krzeseł kończąc – motyw kamei doskonale pasuje do wydarzenia, jakim jest wesele. Wpiszą się zarówno w barokowy przepych jak i dyskretną elegancję stylu lat 60. Pasują do praktycznie wszystkich kolorów i odcieni, nie tylko tych “królewskich”. Można połączyć je z materiałami o różnym stylu i fakturze – od delikatnych jedwabnych wstążek po materiały bliższe naturze.

Motyw kamei może być tradycyjny, z dystyngowaną Panią o wysoko upiętym koku lub bardziej nowoczesny, szkicowany komiksową kreską lub portretujący znaną postać jak na przykład Audrey Hepburn.

A może pokusicie się o umieszczenie własnych kameowych wizerunków np. na zaproszeniach ślubnych? Możliwości połączenia kamei z innymi stylami, kolorami czy fakturami jest ogromnie dużo, a teoretycznie niepasujące do siebie elementy mogą stworzyć całkiem wyjątkową parę.

 

Tiffany! Cartier! Black star! Forst! Gorham! Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale! Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty, to nie ma jak diamentów blask! Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty, niech klejnotem błyśnie, a jak nie, to traci czas! Graj z nim tak gdy hossa trwa, bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa, ten bydlak skruszony powróci do żony. Nie ma jak diamentów blask! Słyszałam o związkach, co są platoniczne, lecz lepszy jest diamentów blask! Romanse są trwalsze i bardziej praktycznie, gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da! Płynie czas i niszczy nas, a w kościach już łamie ciut, ciut... Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany! Diamenty!... Diamenty!... Nie imitacje lecz diament! My kochamy ich blask.