TOP

DLACZEGO PIERŚCIONEK Z DZIAMENTEM ?

Dlaczego pierścionek z diamentem?

Jak to się stało, że to właśnie pierścionek z diamentem jest wymarzonym i oczekiwanym prezentem zaręczynowym?

Po pierwsze diament od czasów starożytności był uznawany za symbol magii, władzy i potęgi. Diamenty zawsze były też czczone za swoje fizyczne cechy – trwałość i blask; i taki ma być też związek kochającej się pary.

Pierścionek z diamentem jest uznawany za największy symbol zaręczyn. Wszystko oficjalnie zaczęło się  w 1447 roku gdy Arcyksiążę Austrii Maksymilian dał go swojej ukochanej Marii Burgundzkiej jako obietnicę małżeństwa.

Pierscionek_zareczynowy_z_diamentem

Dowody uznania dla diamentów można jednak znaleźć dużo wcześniej; Rzymianie cenili go za nadnaturalną trwałość i wierzyli że potrafi przełożyć tę trwałość w stabilność małżeństwa.

To muszę Wam jeszcze powiedzieć, że jedna z moich klientek pochwaliła mi się ostatnio przecudnym wręcz pierścionkiem zaręczynowym. Dumny narzeczony siedział obok i puchł z dumy, że tak dobrze się sprawił (i całkiem słusznie zresztą, byłam naprawdę pod wrażeniem).

1. engagement_tiffany_ring2[1]

Pierścionek był robiony na specjalne zamówienie, pan młody nie wybierał go z gotowych wzorów. Jego magia polega na tym, ze składa się jakby z dwóch osobnych pierścionków, które połączone razem wyglądają naprawdę pięknie. Trzon tego pierścionka, to znany nam wszystkim, klasyczny pierścionek zaręczynowy, prosty, z dużym, pojedynczym diamentem. Natomiast druga część, to pierścionek już nie taki prosty w formie, wysadzany wieloma małymi diamencikami. I one się w jakiś sprytny sposób mogą łączyć. Można je też nosić osobno. Ale pomijając ten sprytny patent, pierścionek naprawdę przecudnej urody.

pierścionek zaręczynowy

P.S. O krótkich fryzurach ślubnych ciągle myślę, dajcie mi jeszcze trochę czasu :)

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY. Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem z Kasią już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :). W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów. A ponieważ wszystko płynie - nasz blog także się zmienia. Zatem już nie tylko o ślubach, ale i o innych rzeczach, które są ważne dla nas każdego dnia.