TOP

TEGO NIE RÓB NIGDY NA ŚLUBIE!

Jeżeli chcemy, aby dzień, w którym powiemy sakramentalne „tak” przebiegł spokojnie i bez zakłóceń powinnyśmy wszystko dopiąć na ostatni guzik. Oto, czego powinnyśmy wystrzegać się jak ognia:

1. Wieczór panieński/ kawalerski noc przed ślubem. Niekiedy duże ilości wypitego alkoholu mogą mieć fatalne skutki, szczególnie dla kondycji młodej pary. Chyba nikt z nas nie wyobraża sobie „skacowanej panny młodej”!  Poza tym retusz po wyczerpującej nocy może stać się ogromnym problemem dla wizażystki. Dlatego też lepiej zorganizować sobie taki wieczór odpowiednio wcześniej, bo jak mawia stare porzekadło: „Przezorny zawsze ubezpieczony”.

2. Rozesłanie zaproszeń bez informacji o potwierdzeniu przybycia. Grozi katastrofą nie dla nas, ale dla naszego budżetu.  Kiedy z dwustu zaproszonych gości na uroczystość przybywa połowa, to fakt ten może spowodować nie tylko nasze oburzenie, ale przede wszystkim żal. Żal straconych pieniędzy, bo cóż, każdy weselnik słono kosztuje.

3. Zostawienie kwestii dekoracji sali swojemu lubemu. Jak może wyglądać wnętrze udekorowane przez przeciętnego faceta? Pstrokate, ledwo nadmuchane balony, obrusy we wszystkich kolorach tęczy i przywiędłe kwiaty smętnie zwisające z wazonów. Czy na taką salę chcemy zaprosić naszą rodzinę, przyjaciół i znajomych? Jeżeli odpowiedź jest przecząca, to lepiej abyśmy kwestią dekoracji zajęły się same.

4. Zaniechanie spisania umów z orkiestrą, fotografem i kamerzystą. Jeżeli o tym zapomnimy to w najgorszym przypadku goście będą skazani na słuchanie muzyki z YouTuba, kręcenie filmików za pomocą kamery telefonicznej i robienie zdjęć za pomocą babcinego aparatu z kliszą. Niestety, ale zaniedbanie tego typu formalności może sprawić, że nasze wymarzone wesele zamieni się w a’la studencką imprezę bez ładu i składu.

5. Zapomnienie o próbnym makijażu i fryzurze. Może okazać się, że o ile wymarzony makijaż z katalogu na modelce prezentuje się wyśmienicie, o tyle na nas – fatalnie. A czas ucieka….Dlatego też o tak na pozór trywialnych sprawach jak fryzjer i makijażystka należy pomyśleć trochę wcześniej.

6. Zaczytywanie się w internetowych forach ślubnych. Niestety, ale nałogowe czytanie for internetowych może sprawić, że chaos panujący w naszej głowie zacznie się sukcesywnie pogłębiać.  Dlatego też dla własnej wygody odpuśćmy sobie czasem wieczorne buszowanie po internecie.

Anna Kantorczyk

Artykuł pobrano z serwisu Kobieta.WieszJak.pl

Tiffany! Cartier! Black star! Forst! Gorham! Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale! Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty, to nie ma jak diamentów blask! Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty, niech klejnotem błyśnie, a jak nie, to traci czas! Graj z nim tak gdy hossa trwa, bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa, ten bydlak skruszony powróci do żony. Nie ma jak diamentów blask! Słyszałam o związkach, co są platoniczne, lecz lepszy jest diamentów blask! Romanse są trwalsze i bardziej praktycznie, gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da! Płynie czas i niszczy nas, a w kościach już łamie ciut, ciut... Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany! Diamenty!... Diamenty!... Nie imitacje lecz diament! My kochamy ich blask.