Żółto mi… lalala….
Żółty to niewątpliwie nie jest pospolity kolor w stylizacjach ślubnych. Jeżeli się na niego zdecydujesz – Twoja ślubna stylizacja zostanie zapamiętana. Kojarzy się z wiosną i kurczaczkami, prawda? Ale to tak na przekór jesieni :)
Oto trochę inspiracji na żółty ślub :) – znalezione na necie
Zdjęcia pochodzą z serwisów:
http://www.joythigpen.com/
http://www.loboheme.com
http://www.dolciodille.com/
http://www.brendasweddingblog.com
http://www.elizabethannedesigns.com
i z innych, nie pamiętam których… ups :)
ok, to co zrobić, jak już się nam ten żółty tak spodoba, że zapragniemy go wykorzystać (hmmm :)) na swoim ślubie i weselu? No można go na przykład połączyć z innymi kolorkami. Przykładowe zestawienia, palety barw, poniżej (och, aż zakręciło mi się w głowie ;-)):

























Komentarzy (2)
Super ta żółć, taka wielkanocna, kurczaczkowo-krokusowa:) Chciałabym mieć też kolory weselne, ale w domu weselnym, który zarezerwowałam jest jedna czerwona ściana, reszta beżowych, i takie żółty (ale brudny żółty) kolor firanek, które mi się nie podobają i najchętniej bym je zdjęła:/ I nie wiem w jaki deseń pójść z dodatkami, żeby nie było za pstrokato…
Z nami od: 29 stycznia 2010r.
Wszystkich komentarzy: 10
Jak dla mnie bajecznie :D A jeśli chodzi o to „zapamiętanie” wesela, to nawet jest racjonalne wytłumaczenie :D :P Żółty tak działa na psychikę człowieka, że najbardziej utrwala się w naszej pamięci (spośród reszty kolorów) :) Jest wesoły (trochę arogancki), energetyzujący i budzący do działania. W tej barwie na pewno starczy nam sił przez całą noc :) Szczególnie poleciła bym go młodym (w znaczeniu wieku) państwu młodym :) Gdyby dodać do tego datę 1 kwietnia to uroczystość zapowiadała by się bardzo ciekawie :)