TOP

ŚCIANA ZA MŁODĄ PARĄ. POMYSŁY NA PIĘKNE ARANŻACJE

To oczywiste, że na młodą parę wszyscy patrzą najczęściej, jest wręcz pod obstrzałem oczu gości weselnych.

I nie tylko – bo oko obiektywu aparatu fotograficznego i kamery również co rusz w nich mierzy. Dlatego tak ważne jest, by zadbać o odpowiednią aranżację przestrzeni w okół młodej pary na przyjęciu weselnym. Tak, dzisiaj bierzemy na tapetę tzw. „ścianę za parą młodą”.

1. Duże papierowe kwiaty. I inne papierowe ozdoby.

Pisałyśmy już o tym TUTAJ. Jestem mocno na tak. To wyrazisty, mocny design, nie zginie na dużej sali. Tylko te kwiaty powinny być naprawdę spore.

sciana-za-mlodymi-papierowe-kwiaty-ozdoby

2. Kule z organzy i papieru, inaczej pompony.

Też już pisałyśmy – TUTAJ. Tak. Pomieszaj różne wielkości, możesz wybrać 2 kolory, max 3. Świetnie będą prezentować się 2-3 odcienie tego samego koloru.

sciana-za-mlodymi-pompony

3. Wstążki. Kolorowe.

Bardzo lekkie i bardzo urocze. Ta feeria barw wprawia mnie w doskonały nastrój. Można też iść w barwy monochromatyczne.

sciana-za-mlodymi-wstazki

4. Drzwi? Czemu nie.

W końcu ślub i wesele to rytuał przejścia. Razem przechodzicie przez ten próg.

sciana-za-mlodymi-drzwi

5. Zgrabnie upięty materiał.

TAK. Uważajcie jednak, bo tu łatwo można popaść w styl panujący na weselnych salach jakieś 20 lat temu, którego echa jeszcze dość mocno wybrzmiewają. Musi być lekkość. Nie przesadzajcie.

sciana-za-mlodymi-material

6. Duże litery, duże napisy.

Uwielbiam przemyślaną typografię. Można tym sposobem wyczarować bardzo designerskie przyjęcie.

sciana-za-mlodymi-duze-litery

7. Świetlne wzory na ścianach

Możecie zaprojektować dowolny wzór rzucany na ścianę za pomocą specjalnego projektora LED

sciana-za-mlodymi-projektor

8. Czysta ściana/okno podświetlona kolorowymi światłami LED

Kolorami i oświetleniem można stworzyć magiczny klimat. W dobie technologii LED jest to wręcz banalnie proste – można zaprogramować piękne sekwencje zmieniających się kolorów.

sciana-za-mlodymi-oswietlenie-led

9. Ściana z żywych kwiatów

Opcja na szaleństwo finansowe, ale czemu nie? Ostatecznie możecie zrobić kwiatową fototapetę :)

sciana-za-mlodymymi-z-zywych-kwiatow

10. Chorągiewki z literami tworzącymi imiona

Taka boho-rustic opcja.

sciana-za-mlodymi-choragiewki

11. Ściana ze światełek

To jest naprawdę piękne. Ale jak zawsze – uważajcie. Przejrzyjcie internety, by zobaczyć, co złego można zrobić, kiedy nie zna się umiaru. Ale tutaj oczywiście tylko wzorowe i piękne przykłady :)

sciana-za-mlodymi-swiatelka

12. Aranżacja kwiatowa

Ale to musi być coś dużego i coś ekstra. Może wieniec? Drzewo/gałęzie?

aranzacja-kwiatowa-wianek-za-mloda-para

 

Dobrze, to były nasze typy.

A teraz nasze anty-typy. Tego nie róbcie.

  1. Dwa serca z satyny. Do tego małe, najczęściej wielkości kartki A4. Smętnie przymocowane do ściany, ni w pięć, ni w dziesięć.
  2. Gołębie. Frunące przez obrączki, niczym lew przez płonącą obręcz w cyrku. Oczywiście format A4.
  3. Obrączki. Owinięte brokatową organzą. Czy mam wspominać o rozmiarze? Podobno się nie liczy… Chodzą takie pogłoski.
  4. Portret pary młodej. Robiony najczęściej na zakrapianej imprezie, lub w dniu z tzw. syndromem dnia poprzedniego. Często zastanawiam się, czy ktoś robi takie rzeczy złośliwie? No i ten format… A4 :)
  5. Łuk triumfalny z balonów. Ja wiem, że ten łuk może być duży. Ale w tej sytuacji sam rozmiar nie uratuje imprezy. To jest trend zdecydowanie przebrzmiały i nawet nie brnijcie w tę stronę.
  6. UFO. Stół podświetlony tak, jakby zaraz miał wzbić się w powietrze. To jest co prawda przestrzeń PRZED a nie ZA młodą parą, ale jest blisko, więc musiałam wspomnieć.
  7. Satyna. Ogólnie satyna jest nie bardzo w trendzie :) Ani na ścianie, ani na stole, ani na człowieku.

sciana-za-mlodymi-tego-nie-rob

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY. Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :). W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów.