Kiedy Douglas oświadczył, się Maggie, nie zastanawiała się ona ani przez moment nad odpowiedzią. W tamtej chwili przyszły jej do głowy dwie myśli: że chce być jego żoną oraz że chce, aby wesele odbyło się w Krakowie, w Polsce. Maggie mieszka w USA ponad połowę swojego życia i zwiedziła ten piękny kraj od San Francisco po Boston, ale żadne z tych miejsc, nie jest tak magiczne jak Kraków. Ta historia, ten urok nie mogą się równać z żadnym z miast Ameryki.
Ślub Maggie i Douglasa był magiczny. Panna Młoda ubrana w klasyczną suknie, z welonem do półpleców Włosy upięła w klasyczny kok, w ręku trzymała bukiet z białych calli, które powtórzyły się w butonierce pana młodego oraz we włosach Maggie.
Przepięknie udekorowana dorożka zawiozła młoda parę do Bazyliki Mariackiej, gdzie odbył się wspaniały i podniosły ślub. Po ceremonii pojechali na krótką przejażdżkę po Krakowie, na mini sesję plenerową. Po powrocie, udali się do Grand Hotelu gdzie czekali już na nich wszyscy goście i najbliższa rodzina.
Kolacja weselna była kulinarnym arcydziełem, po którym młoda para zaprosiła gości do wspólnej zabawy. Normą na zachodzie jest zabawa do północy, więc tym bardziej młodzi byli szczęśliwi bawiąc się z gośćmi do czwartej nad ranem! I nikomu nie przeszkadzało, że połowa gości mówi tylko po angielsku zaś druga połowa gości tylko po polsku.
Przyjęcie weselne: Grand hotel Kraków
Kwiaty: Beautifulday
Dorożka: z rynku krakowskiego
Kościół : Mariacki
Zdjęcia: Gaia Mikosza, www.fairy-tale-wedding.com
Wszystkie publikacje prawdziwych ślubów możesz obejrzeć TUTAJ

















