Witam,
Nasz (mój i mojego męża Czarka) ślub i wesele odbyły się półtora roku temu i wesela stylizowane nie były modne, ja lubię się wyróżniać a organizacja wesela sprawiała mi wielką frajdę, więc pomyślałam o wprowadzeniu stylizacji. Co prawda nie udało mi się zrealizować wszystkich założeń, ale nie posiadałam wtedy wiedzy jaką posiadam teraz (jestem po kursie dla konsultantów w Beautifulday :P)
Stylizację określiłam na żeglarsko -morską. czemu? zainspirowały mnie niebieskie krzesła, dziwne,że nie nazwa miejscowości -Morsko , no cóż, to chyba było zbyt oczywiste , bo wpadłam na to dopiero po ślubie :D
Najwięcej stylizacji było w wystroju, ale sala miała już swój klimat, nie chciałam przesadzić więc postawiłam na detale, ale jakże wymowne.. od serwetek w kształcie żaglówki i zawieszek na butelki robionych osobiście, po łódkę stworzoną z jedzenia na nasz stół przez kucharza (co było dla nas niespodzianką) i stroje dla obsługi (zespołu, kelnerów i fotografa) oraz dekoracje z piasku i muszli na bufetach, których nie ma na zdjęciach.. elementów jest sporo, co widać na zdjęciach.. w przerwach miedzy tańcami leciały szanty :)
Niestety nie udało mi się wpleść stylizacji to Kościoła, ale dlatego , że miał to być ślub na zewnątrz (jest ołtarz bez zadaszenia), niestety w ostatnim momencie pogoda się zbuntowała…. więc stylizacja została tylko w moich bursztynowych kolczykach..
Podczas całej organizacji raczej starałam się wyjść poza stereotypowy i typowy obraz i wybrać coś innego.. dlatego mój bukiet nie był z kwiatów tylko z owoców kawy, obrączki kwadratowe, jechaliśmy po nie do warszawy(mieszkam na śląsku), miałam buty bez palców i kupione w normalnym sklepie(teraz pozwoliłabym sobie na jakieś w kolorze),
Nie miałam welonu, postawiłam na ładną fryzurę i sztuczne rzęsy, co dla moich koleżanek było szokiem :P:) ułożenie stołów również było niestandardowe, gdyż zawsze Para młoda siedzi pośród gości a my siedzieliśmy z brzegu, były rzucane groźby ze strony rodziców, ale nie ustąpiłam i żaden z gości nie miał nam tego za złe :) stylizacja na sali się nie skończyła , gdyż 2 tygodnie po ślubie pojechaliśmy na plener nad morze :) termin ślubu to 5 lipca 2008
fotograf: Marcin Łysak www.lysak.pl
kwiaty: kwiaciarnia Wrzos Katowice
fryzura: Barbara Szuksztul-Lenarczyk http://www.atelierbsl.pl/
wesele: Ośrodek rekreacyjny Morsko www.morsko.pl
suknia: Agnes http://www.suknieagnes.pl/
Pozdrawiam
Magda (na weddingsisters Mzd)
Wszystkie publikacje prawdziwych ślubów możesz obejrzeć TUTAJ




![REP_8386 [640x480] ślub Magdy i Czarka](http://weddingsisters.pl/wp-content/uploads/2010/01/REP_8386-640x480-80x80.jpg)














Komentarzy (3)
Z nami od: 25 października 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Dziękuje :) Głowę mam pełną pomysłów więc jeśli ktoś potrzebuje inspiracji lub rady to zapraszam :)
Z nami od: 27 sierpnia 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Uwielbiam przemyślane koncepcje i konsekwencję w dodatkach, a Tobie Magdo wyszło to znakomicie – BRAWO!!!
Z nami od: 12 grudnia 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Świetny pomysł :) Zwłaszcza, jak piszesz, wtedy śluby tematyczne nie były modne.
Genialnie wygląda ta wódka, zespół też niczego sobie ! Gratulacje !