
save the date
Ślubny Anonser
Słuchajcie konkurs na polską nazwę Save-the-date nadal trwa. Dla przypomnienia jest to forma zawiadomienia Waszych gości o zarezerwowaniu sobie wybranego przez Was terminu, aby stawić się na Wasz ślub i wesele. Zanim jeszcze wyślecie do swoich gości zaproszenia.
„Fajna Agentka” dała ciekawa nazwę: „Ślubny Anonser„.
A może Wy macie jeszcze inne pomysły? Czekamy, czekamy….
Aha dla ucieszenia oka kilka prześlicznych i niesamowitych pomysłów na „ślubny anonser” : )
















Komentarzy (9)
Dla mnie dobrze brzmi „Zapowiedź ślubna”
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
podoba mi się:) dzieki O.P.
Z nami od: 15 listopada 2009r.
Wszystkich komentarzy: 3
Cześć dziewczyny,
gratuluje stronki – jest super :-) to są te smaczki, dla których aż się chce człowiek ślubami zajmować i zajmować (tak już ponad 10 lat…)
Też bardzo lubię to narzędzie, tylko w Polsce jakoś trudno je wdrożyć, a ja je na swoim podwórku nazywam to „ślubny przypominacz” i uwielbiam jego niewinność :-)
Jak Wam się podoba moja nazwa?
buziaki,
maya
Z nami od: 15 września 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Fajnej ajętce dziękujemy, proponuję zmienić delara… Ja natomiast pragnę rozwinąć swoją poprzednią propozycję na – dużakupamiątki. To będzie ta nagroda czy nie ?!?
A tak poważnie to dla mnie bzdura trochę jest normalnie bzdura jakaś. Na ślub zaprasza się bliskich, znajomych, przyjaciół itp. a kto z nich nie potrafi zapamiętać daty najważniejszej dla was uroczystości w życiu to … niech się buja ! o !
a i schabowy się nie zmarnuje jak ktoś zapomni przyjść, zabiorę dla swoich psów, o to nie musicie się akurat martwić, bardzo je lubią :)
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Droga Sowo niebieska :) Ale idea save the date jest inna :) chodzi o to, żeby osobom, które chcesz zaprosić na ślub, dać jak najwcześniej znać, jaką mamy datę ślubu – żeby sobie czasem na ten dzień nie zaplanowali czegoś innego, czy nie wykupili wycieczki do Indii.
A zaproszenia takie już oficjalne z informatorami i wszelkimi detalami, gdzie, o której itd możesz sobie już spokojnie wysłać na 2 miesiące przed ślubem.
Ze słonecznym pozdrowieniem w ten mglisty dzień, siostra J. :)
Z nami od: 15 września 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
nie podoba się nam.
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
haha! Ale że co nam się nie podoba? :)
Z nami od: 15 września 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
ja nie wiem jak się używa tych komentarzy normalnie :) pała ze mnie,
no nie podoba się nam nazwa Pani mayi – “ślubny przypominacz”
taki niewinny …
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Nooo, ten „ślubny anonser” – to brzmi naprawdę fajnie :). Ale mnie osobiście rozwaliła propozycja „kupamiątki” – haha :) ale to chyba raczej taka offowa i undergroundowa nazwa by mogła być