Ślubne zabiegi upiększające
To oczywiste, że każda Panna Moda chce wyglądać na swoim ślubie zniewalająco pięknie, lecz nie zawsze oczywistym dla każdego jest, że trzeba o to zadbać odpowiednio wcześnie.
Bardzo często panie są tak zaaferowane organizacją ceremonii i przyjęcia, że zapominają o sobie. Trzeba bowiem pamiętać o tym, że jeśli chcecie aby zabiegi pielęgnacyjne naprawdę odniosły pożądany efekt, muszą być wykonywane profesjonalnie, systematycznie i trzeba je zakończyć na kilka dni lub nawet tygodni przed ślubem. Chodzi zwłaszcza o zabiegi mocno ingerujące w ciało, pomijając operacje plastyczne, ale np. drenaż limfatyczny, różnego rodzaju peelingi, redukcja cellulitu czy makijaż permanentny.

zabiegi_upiekszajace
Nie dość, że potrzeba kilku wizyt u kosmetyczki, żeby można było zobaczyć efekty, to jeszcze niektóre zabiegi najpierw podrażniają skórę, by dopiero po pewnym czasie osiągnąć odpowiednie rezultaty.
Uważajcie również z solarium, które nie tylko niekorzystnie wpływa na skórę, co tajemnicą nie jest, ale jeśli już chcecie nabrać ładnej opalenizny, lepiej jest przez pół roku chodzić co jakiś czas na kilka minut niż przed miesiąc co trzy dni na turbo lampy. Nie chcecie przecież wyglądać jak pomarańczowe lalki :).
Jeżeli wolicie domowe sposoby na poprawienie urody, pamiętajcie, że wszystkie cudowne maseczki i peelingi należy wypróbować wcześniej, żeby upewnić się, że nie macie uczulenia na niektóre składniki, lub czy np. nie pozostawiają nieprzy
jemnego zapachu na skórze lub na włosach (niestety większość takich specyfików ma to do siebie, że jednak zostawia).
- zabiegi_upiekszajace
- zabiegi_upiekszajace
Nie dajcie się też namówić fryzjerce na eksperymenty z kolorem i cięciem włosów tuż przed ślubem, bo może się to skończyć zielonkawo-brązowym barankiem na głowie zamiast pięknych orzechowych loków.

W dobrych gabinetach i klinikach urody pomogą ułożyć Wam profesjonalny i przemyślany plan pielęgnacyjny. Warto z tej opcji skorzystać










Komentarzy (4)
Z nami od: 17 grudnia 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Mój narzeczony chyba tarzałby się ze śmiechu jakbym zaproponowała mu solarium :)
Z nami od: 15 września 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
bo może on tarrzanem jest ?
zmień narzeczonego, taka jest moja koncepcja…
Z nami od: 17 grudnia 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Zmieniłabym, gdyby chciał iść na solarium ;/
Ja dodam jeszcze od siebie, że jeżeli Panna Młoda chce mieć piękną opaleniznę w Dniu Ślubu, niech nie zapomni zabrać do solarium narzeczonego. Można się później zdziwić, jeżeli na zdjęciach Pani Młoda wygląda, jakby wróciła niedawno z Egiptu, a Pan Młody jakby za wszelką cenę unikał promieni słonecznych. Warto o tym pamiętać :)