Przeszkody mają to do siebie, że lubią pojawiać się na dużych imprezach i podczas ważnych wydarzeń.
Czyli generalnie: w chwilach, w których wszelkich utrudnień raczej życzylibyśmy sobie uniknąć. Oczko w pończosze, plama na koszuli (lub, nie daj Boże – sukni ślubnej ;) ) czy obtarta stopa to niespodzianki, które podczas dnia ślubu potrafią urosnąć do rangi zmory przesłaniającej całą uroczystość. Jak sobie z tym radzić? Zdusić w zarodku zanim problem zdąży nam zepsuć jeden z najważniejszych dni w życiu. A że powszechnie wiadomo, że nigdy nic nie wiadomo dobrze jest się przygotować na wszelkie ewentualności ;)
Dlatego proponuję już kilka dni wcześniej spakować kosmetyczkę z rzeczami „na wszelki wypadek”. Wśród nich powinny się znaleźć:
1. koszula na zmianę,
2. rajstopy na zmianę,
3. plastry samoprzylepne i na otarcia,
4. puder, róż
5. tusz do rzęs, cienie do powiek, błyszczyk do ust
6. wsuwki i lakier do włosów
7. perfumy,
8. tabletki przeciwbólowe,
9. chusteczki odświeżające
10. igła, nitka oraz agrafka
Źródło foto:
http://www.spaweekblog.com/tag/wedding-wednesdays/
http://www.1weddingsource.com/blog/bridal-accessories/bridal-emergency-kit/
http://www.projectwedding.com/wedding-ideas/diy-bridal-emergency-kit
http://www.weddinglds.com/2010/08
http://blog.weddingpaperdivas.com/tag/wedding-favors/
http://www.eternalreflectionsblog.com/?cat=26













Komentarzy (5)
Z nami od: 07 września 2010r.
Wszystkich komentarzy: 10
Ja jestem maniaczką bycia przygotowaną na każdą okazję. Mam nadzieję, że nie przesadzę i nie każę mojej świadkowej przyniesienia maszyny do szycia w razie, gdybym stwierdziła, że sukienka źle leży :) A tak na serio to od świeżo upieczonych żon wiem, że nie można zapomnieć o tzw. odplamiaczu w pisaku (głównie z myślą o mężu). Nie wiem czy jest dostępny w Polsce, w Niemczech można je kupić w każdej drogerii. Polecam, bo potrafią zmyć świeżą plamę z sosu pomidorowego.
Z nami od: 13 grudnia 2010r.
Wszystkich komentarzy: 10
Aż 2 A4? Kurczę, chyba nie wymyśliłabym aż tylu rzeczy, dzięki którym można poradzić sobie z takimi „niespodziankami”. Zdradzisz choć parę rzeczy, które masz jeszcze w swoim kuferku SOS?
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Dla Panny Młodej najważniejsze to kosmetyki i przybory higieniczne, najczęściej w emocjach o tym sie zapomina, a sa to na tyle osobiste rzeczy, iż ciężko od kogoś pożyczyć.
Lakier do włosów- nawet jeśli nigdy nie używałaś:) można nim zdziałać cuda:)
mini apteczka, bo proszki przeciwbólowe, plastry i bandaże, potrzebne są na każdym weselu.
Powodzenia!
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
hahha, to prawda. Moja lista do kuferka to dwie strony A4:)) a kiedyś nawet na weselu jeden z gości pytał czy w tym magicznym kuferku mam może na zbyciu Viagrę:))
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
A najlepiej zatrudnić konsultantkę ślubną, która zajmie się koordynacją, a w jej przepastnej walizce SOS, którą zabiera na wesele znajdzie się naprawdę wszystko i jeszcze więcej (rzeczy, o jakich normalnym śmiertelnikom się nie śniło ;) )