Po wieczorze panieńskim
W telegraficznym skrócie:
- panna młoda ma zwichnięta nogę (musiała za mało wypić), ale lekarz powiedział że do wesela się zagoi…no proszę…..
- w limuzynie urwany wydech- właściciel chyba mnie zabije, chwilowo sie ukrywam
- niektóre laski nie wróciły do niedzieli do domu :)
ps. podobno się udało i było czaaaderskoooo : )
ps.1. ciekawe kto im to organizował, hihihi : )








