Czy potrzebne są poprawiny?
Naszym rodzicom i dziadkom ciężko wyobrazić sobie wesele bez poprawin. Kiedyś niedzielne popołudnie zarezerwowane było na spotkanie zmęczonych dniem poprzednim gości, jedzenie „niezjedzonego”, wspólną zabawę. Dziś pary coraz rzadziej organizują dwudniową imprezę.
Dlaczego coraz mniej par organizuje poprawiny?
Wynika to przede wszystkim ze sposobu organizacji imprezy. Dawniej babcie i ciotki już na przysłowiowe 2 tygodnie przed weselem zaczynały piec ciasta, gotować garnki bigosu, zup itp. Jedzenia zostawało pełno i goście musieli się spotkać by zjeść to, co zostało. Dziś wesela organizuje się w restauracjach. Młodzi płacą za każdą porcję, za dzień obsługi. Jedzenia nie zostaje dużo, a organizacja poprawin wiązałaby się z kolejnymi, znacznymi kosztami.
Co zamiast poprawin ?
Młodzi, którzy nie chcą kończyć imprezy na dniu weselnym, organizują wspólne śniadanie dla gości. Zwłaszcza, jeżeli wesele odbywa się w miejscu, w którym większość osób nocuje. Być może rezygnacja z poprawin spowoduje niedosyt u wielu gości, ale chyba lepsze to, niż przesyt, który pewnie wszyscy odczuli patrząc w niedziele na „dogorywających” na sali weselników.
Raz zdarzyło się, że poprawiny wg mnie były bardziej „ogniste” i udane niż samo wesele i gdyby tylko była taka możliwość, to goście bawiliby się do rana (Agnieszka i Rafał, pozdrawiam :)! pozdrawiam też połamany parkiet ;)). Jednak dla mnie to tylko wyjątek potwierdzający regułę, że poprawiny to niepotrzebne wymęczanie siebie i gości.
A co Wy sądzicie o organizacji poprawin?
PS. Pozdrawiam stęsknionych fanów, którzy tak cierpliwie czekali na mnie :) Cierpliwość została wynagrodzona, wysyłam Wam całusa! ;-*








Komentarzy (10)
Z nami od: 10 grudnia 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Ja osobiscie mam zle wspomnienia z poprawinami. Po pierwsze nigdy mi sie nie chcialo na nie isc – budzialam sie rano ( w sumie ciezko to nazwac ranem heh), mialam ochote przelez w lozku a tu nie – trzeba bylo wstac i isc na te poprawiny.
Po drugie mialam wrazenie ze wszyscy maja te same podejscie, zmeczeni, siedza bo wypada, nikt sie nie bawi itp. Po co przeginac ?
A ja wlasnie jestem za poprawinami. Nie wyobrazam sobie zeby porzegnac sie z goscmi po jednym dniu zabawy szczegolnie ze nasze rodzinki sa dosc imprezowe. Poprawiny zaczynac sie beda ok godziny 16.00 ale tak naprawde goscie zaczynaja sie bawic ok 19 20. U nas sa tez poprawiny w poniedzialek wtedy zapraszamy dodatkowo pracownikow z naszych firm. a we wtorek bedzimy zegnac kochanych gosci ktorzy specjalnie dla nas przyjechali z daleka. ie moge sie juz doczekac :)
A my organizujemu poprawiny, na które zapraszamy tylko młode osoby – czyli znajomych i młodych członków rodziny (niektórych młodych duchem również). Uważam, że poprawiny sa o tyle fajne, że w końcu para młoda może sie spokojnie napić i wyluzować, nie stresując sie, że coś nie wyjdzie.
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
i to też jest fajny pomysł :)
Z nami od: 03 lutego 2010r.
Wszystkich komentarzy: 6
Dużo zależo od gości, bo jeśli zaprasza się tylko tych których naprawdę chciało się widzieć i z którymi miało się zawsze świetny kontakt to jest to dobry pomysł, żeby jeszcze razem się wspólnie pobawić następnego dnia. A jeśli jest tak jak na weselu na którym ostatnio byłam, gdzie przyszło 200 osób z czego 50% zaprosiła teściowa panny młodej i większość się nie znała to jest to bezsensowny wydatek i jak napisała Flower…Power „dogorywanie i zapijanie kaca”.
Z nami od: 02 listopada 2009r.
Wszystkich komentarzy: 7
My też nie chcemy poprawin, planujemy tylko śniadanie z gośćmi, którzy zostaną na noc w hotelu, a wieczorem może grilla z najbliższą rodziną
Ja też nie jestem za poprawinami a przynajmniej nie w tradycyjnej formie. Uważam, że fajnym rozwiązaniem jest późnopopołudniowy grill lub np. spotkanie z przyjaciółmi wieczorem. Jeden z najciekawszych pomysłów o którym słyszałam to poprawiny w SPA, wesele odbywało się w hotelu w którym było SPA i na następny dzień goście mieli wykupione tam pakiety a na koniec uroczysta kolacja. Niestety to dość kosztowne rozwiązanie.
Z nami od: 17 grudnia 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Zazwyczaj poprawiny organizuje się, na dodatek, o wczesnej porze następnego dnia po weselu. Goście nie zdążą się wyspać i wytrzeźwieć, więc nie ma się czemu dziwić, że poprawiny to dogorywanie i zapijanie kaca. Również jestem przeciw :)
Z nami od: 26 grudnia 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
„patrząc w niedziele na „dogorywających” na sali weselników” – dobrze napisane:) Organizuję wesele jednodniowe, na drugi dzień pomysłu jeszcze nie mam, możliwe że będzie to spotkanie w naszym ulubionym pubie. Na poprawiny raczej bym się nie zdecydowała.
Po cóż poprawiny, te pieniążki można przeznaczyć dla ubranka dla Maleństwa. :)