I po przerwie
Drogie Siostry i Bracia, wracamy po kilkudniowej przerwie. Zasypało nam łącza i musiałyśmy je najpierw odśnieżać przez dwa dni, a potem trzeba było odpocząć. W międzyczasie śnieg znowu nas zasypał i tak o, nie było kiedy pisać. Piękną zimę mamy w tym roku, widoki spektakularne, a paraliż miast jeszcze bardziej spektakularny.
Rano szybciutko obleciałam targi ślubne we Wrocławiu, aby uniknąć późniejszych tłumów. Na pewno podpytam się znajomych wystawców, jak się ten dzień zakończył, ale obawiam się, że organizatorzy przez pogodę mogą mieć mniej zwiedzających niż zazwyczaj. Zobaczymy.
Zdawało mi się, że jest mniej stoisk niż w zeszłym roku. Królowały suknie ślubne i fotografowie, natomiast konsultantów ślubnych nie uświadczycie (z wyjątkiem jednej nowo powstałej firmy). Członkowie PSKŚ postanowili raczej zostać w domach i nikt z nas w tym roku nie zaprezentował się publiczności. No ale z pewnością przyczyną nie był nagły opad śniegu ;).
Jeżeli ktoś z Was dzisiaj był w Hali Ludowej we Wrocławiu, niech podzieli się wrażeniami ;)
ps. kusi nas face-lifting, ale o tym wkrótce.








Jeden Komentarz
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
oj tak. Popatrzyłyśmy na siebie z Jolą bardzo krytycznie i chyba czas na jakieś małe ostrzykiwania? czy coś takiego? idziemy na konsultacje lekarskie więc będziemy informować wszystkich po: )