Zdziwiony? Ja też :) Niech żyje styl
Fotkę tej uroczej bramy zrobiłam już dość dawno. Przeglądając archiwa, natknęłam się na nią i nie mogłam się powstrzymać :) Oto szyk i klasa – sama bym tego lepiej nie wymyśliła :)
Jak Wam się podoba? :):):)
Siostra J.









Komentarzy (7)
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Moim zdaniem jest to alegoria czekającego wkrótce młodą parę pożycia małżeńskiego – najpierw widzimy ogromną bramę, zapraszającą i nęcącą uciechami stanu niewolnego. Następnie pojawia się ta brama, ciasna i broniąca dostępu, co jest emanacją przemiany dotychczasowych zachowań pary. Brama ta odkrywa prawdziwe oblicze zbliżającej się przemiany. To taki gadżet pomagający uatrakcyjnić rytuał przejścia i zmiany :).
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
taaaaaaaa….
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
:D
słuchajcie, ja myślę że wy tutaj nie widzicie ukrytego celu, tak zmyślnej dekoracji. Zawsze mamy problem z tym że goście wchodzą do kościoła po młodej parze, przeciskając się i przepychając młodych.
może to jest zakaz wstepu?
Z nami od: 15 września 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
tak tak ! piesek is the best, musi z nami zostać !!!
ale w sumie to nie wiem co bardziej mi poprawia humor brama czy ratlerek ? jakby brama miała jeszcze różowe balony – hmmm…. marzenie
z góry przepraszam tych którzy są funami powyższych …. tzn pinki balonów
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
No way :]
Piesek jest boski i działa doskonale na moje samopoczucie :) Poza tym podoba się nie tylko mi, przecież on jest śmieszny!
Z nami od: 31 lipca 2009r.
Wszystkich komentarzy: 10
Jolka ! :) wywal tego psa:))) !!