REAL WEDDINGS – ASIA I KLAUDIUSZ

REAL WEDDINGS – ASIA I KLAUDIUSZ

Asia ma głowę pełną pomysłów i mimo że od jej ślubu minęło już ponad pół roku, to mocno udziela się na forach ślubnych i dzieli się swoim doświadczeniem. Od nas pobrała Indywidualny Harmongram Przygotowań Ślubnych – i mamy nadzieję że choć troszkę mogłyśmy jej w ten sposób pomóc :)

Posłuchajcie jej opowieści i zobaczcie, jak było pięknie :)

Uwaga – na końcu bonus – film!


  • Para Młoda: Asia i Klaudiusz
  • Data ślubu: 2016/05/21
  • Kościół: Kościół NMP Matki Miłosierdzia Sióstr Bernardynek w Łodzi
  • Przyjęcie weselne: Sala Wodnik w Łodzi
  • Fotograf: FotoBinek
  • Film: FotoBinek
  • Zespół: Wizard z Pabianic
  • Muzyka na ślub: Anna Kolanus – Sopranistka
  • Zaproszenia: Pracownia Kreatywna Coco Projekt (Bydgoszcz)
  • Pozostała papeteria: Pracownia Kreatywna Coco Projekt
  • Pracownia Florystyczna: Kwiaciarnia TĘCZA
  • Inne dekoracje: Dekoracja sali – dekoratorka z sali, dekoracja kościoła – Siostry Bernardynki
  • Upominki dla gości: Panna Młoda
  • Suknia: La Lucienne Celestia
  • Buty Panny Młodej: CCC
  • Obrączki: Cardano Jewellery w Bydgoszczy
  • Biżuteria Panny Młodej: Sklepik z biżuterią
  • Strój Pana Młodego: Pawo
  • Dodatki Pana Młodego: Pawo
  • Sukienki druhen: Butik z odzieżą
  • Make-up: Coś Pięknego – Nina Fortecka-Mikuła
  • Fryzura ślubna: Studio Fryzjerskie ul. Obywatelska
  • Auto do ślubu: Honda Accord
  • Tort: Śmietanowy z owocami leśnymi – sala Wodnik
  • Atrakcje: Bańki mydlane podczas pierwszego tańca, Torby powitalne dla gości hotelowych
  • Agencja Ślubna: Panna Młoda ;)

WeddingSisters: Jak długo przed datą ślubu rozpoczęliście swoje przygotowania?

Asia&Klaudiusz: Było to mniej więcej dwa tygodnie po zaręczynach, które odbyły się 22.05.2015r. czyli niecały rok przed ślubem.

WS: Jaki styl, klimat chcieliście osiągnąć?

A&K: Mnie marzyło się wesele prawdziwej księżniczki – prawdziwy, wielki bal. A Klaudiusz na szczęście zgadzał się prawie na wszystko :) Ostatecznie wielki bal wcale nie był wielki, ale zdecydowanie był udany. Motywem przewodnim był kolor turkusowy, który towarzyszył nam we wszystkich dodatkach. Do tej pory rodzina i znajomi wspominają wszystkie szczegóły dopracowane do perfekcji.

WS: Wasze najlepsze wspomnienie ze ślubu i wesela?

A&K: Wyjście z kościoła – już jako mąż i żona. Pamiętam doskonale ten moment, gdy idąc razem, z uśmiechem na ustach wychodzimy przed kościół, a tam czekają nasi najbliżsi oraz białe płatki róż wystrzelone w powietrze. Wtedy po raz kolejny tego dnia poczułam się jak księżniczka i wiedziałam, że jest lepiej niż to sobie wymarzyłam :)

WS: Największa niespodzianka w tym dniu?

A&K: Nasz wielki dzień zaplanowany był szczegółowo od rana do… rana ;) i wszystko udało się zrealizować tak, jak miało być. Niespodziankę odkryliśmy natomiast, gdy dostaliśmy film z wesela. Okazało się, że część gości złożyła nam cudowne życzenia do kamery. To wspaniała pamiątka, dziękujemy :)

WS: Co z Waszych planów się udało?

A&K: W dniu ślubu i wesela udało się wszystko. Suknia i garnitur pasowały idealnie, kwiaty cudowne, kościół i sala pięknie udekorowane, muzyka dopasowana, a goście w pełnym składzie.

Nasz ślub i wesele były organizowane na odległość. Obecnie mieszkamy w Bydgoszczy, natomiast ślub odbył się w Łodzi, czyli w miejscu, z którego pochodzę. Jak to się mówi „u panny młodej” ;) Bardzo dużo pomogła nam moja siostra, przyjaciółka i oczywiście rodzice.

Sala, którą wybraliśmy okazała się strzałem w dziesiątkę. Właściciel bardzo miły i pomocny, a dekoratorka działała według naszych instrukcji. Jedzenie było pyszne i pięknie podane.

Jedynym minusem dla nas był brak pokoi noclegowych na sali (rodzina męża i większość znajomych przyjechała z Bydgoszczy). Udało się jednak znaleźć hotelik w pobliżu, a właściciel sali przez całą noc odwoził gości, gdy zgłosili taką potrzebę. Usługa kompleksowa :)

Goście bardzo chwalili także nasze dodatki i upominki. Na stołach stało „menu” z rozpiską godzinową, aby goście wiedzieli na co i kiedy mają się przygotować. Zamiast zwykłych winietek były papierowe słomki z doklejonymi etykietami. Pojawiły się także zawieszki na alkohol, plan stołów i „drzewo miłości” jako pamiątka dla nas. Za wszystkie „papierowe” elementy dziękujemy Magdzie z Coco Projekt, która wspaniale wszystko zorganizowała.

Po złożeniu życzeń pod kościołem goście mogli poczęstować się cukierkiem, a na sali przy każdym talerzyku stał słoiczek z lentilkami w ramach podziękowania za przybycie. Słodkości przygotowane własnoręcznie, głównie przez Pannę Młodą :)

WS: Czy czegoś nie udało się zrealizować?

A&K: Dowiedzieliśmy się już po fakcie niestety, ale nie udało się zrobić wszystkich zdjęć, na których nam zależało. Żałujemy, że nie stworzyliśmy listy ujęć, które chcielibyśmy uwiecznić. Brakuje nam kilku osób będących na weselu, kilku osób z nami oraz zdjęć kilku dodatków (między innymi obrączek czy torebek powitalnych dla gości hotelowych). Na szczęście wszystko zachowane jest w naszej pamięci :)

WS: Wasza organizacyjna porada dla innych par:

A&K: Systematyczna organizacja, zapiski i planowanie z umiarem.

Myślę, że systematyczność pozwoli poczuć nad wszystkim kontrolę, nic nie będzie zorganizowane na ostatni moment, a wszystko może być szczegółowo dopracowane.

Wiele ułatwił mi harmonogram, który dostałam od dziewczyn z Wedding Sisters, na podstawie którego opracowałam swój Zeszyt ślubny. To tam zapisywałam wszystkie ustalenia, pomysły, rzeczy do potwierdzenia, listy zakupów, a także trzymałam umowy i paragony.

Powstał także folder ślubny na „dysku w chmurze”, w którym znalazły się zdjęcia i obrazy, na których się wzorowałam tworząc nasz niezapomniany dzień. Do dysku mieliśmy z mężem cały czas dostęp z telefonów i komputerów. Uważam, że organizując ten dzień wszystko trzeba zapisywać, żeby nie okazało się później, że o czymś jedynie pomyśleliśmy, a zapomnieliśmy przekazać dalej.

Jeśli chodzi o planowanie z umiarem to zdecydowanie był to mój problem. Przeglądałam dużo inspiracji w internecie, wszystko mi się podobało i wszystko chciałam u siebie. Na szczęście ślub to nie tylko Panna Młoda, ale jest jeszcze Pan Młody, który czuwał nad wszystkim.

Trzeba jeszcze pamiętać, że to nasz dzień i my mamy być zadowoleni i nam ma się podobać.

Nie można jednak zapomnieć, że goście przychodzą do nas i dla nas, dlatego też powinni czuć się dobrze :)

Chcesz opowiedzieć na naszym blogu o swoim ślubie? Napisz do nas :)

Komentarze

  • Nana

    Wow, przepiękne! Ale te dwa „smętne serca z satyny” mi się przypomniały :D
    Niesamowity pomysł, super kolorki!

  • Pięknie ❤ ❤ ❤