OŚWIADCZYNY i ZARĘCZYNY – CZYLI JAK SIĘ ZA TO ZABRAĆ

OŚWIADCZYNY i ZARĘCZYNY – CZYLI JAK SIĘ ZA TO ZABRAĆ

Panowie, możecie oczywiście siedząc ze swoją wybranką przy stole kuchennym i popijając piwo rzucić od niechcenia: „To co, bo mówiłaś coś o tym ślubie, to może by tak zorganizować wesele?” I wiele nowoczesnych Pań z pewnością na to się nie obruszy, a nawet możliwe, że pojawi się u nich takie wewnętrzne „ufff”. Ale sami „wicie, rozumicie”. Nie idźcie tą drogą. Bo jak teraz się wam nie chce, to co to będzie później?

I naprawdę nie tłumaczy was w żaden sposób ani stres, ani brak czasu. To wy wybieracie brak czasu, każdy ma go tyle samo.

Są w życiu takie chwile, że facet musi być facetem, a kobieta kobietą. Dzisiaj nie ma ich zbyt wiele, więc nie przegapcie tej okazji.

Zacznijmy od definicji. Ok, nie będę ich dzielić na behawioralne, funkcjonalne, racjonalne, postbehawioralne, itp. Skrócę wam te cierpienia :)

Czym są oświadczyny, a czym zaręczyny?

Otóż OŚWIADCZYNY to moment, w którym mężczyzna prosi swoją wybrankę o rękę, czyli mówiąc dosłownie proponuje jej małżeństwo. Oświadcza się, oświadcza o swojej chęci.

Natomiast ZARĘCZYNY to chwila, gdy wybranka aprobuje propozycję, a wybranek zakłada na jej palec pierścionek zaręczynowy.

Jak to zrobić?

Czasy się zmieniają i młodzi coraz częściej załatwiają sprawę oświadczyn i zaręczyn między sobą. Następnie w mniej lub bardziej oficjalnej formie informują o tym swoje rodziny. I już.

A tymczasem (borem lasem) proponuję jednak podtrzymać w tym względzie tradycję, ku wiecznej szczęśliwości wszystkich stron, szczególnie rodziców, których jak wiadomo się nie wybiera (ani oni nas, przecież chcieli mieć w rodzinie lekarza czy prawnika, a tu co – archeolog). Zatem zabierzcie się za to tak, jak nakazuje tradycja.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby zacząć od romantycznych lub szalonych oświadczyn we dwoje (podpowiedzi w internetach znajdziecie wiele – od billboardu w centrum miasta przed jej biurem, po skok ze spadochronem). Jednak potem grzecznie umówcie się z rodzicami na uroczystą kolację.

Oficjalne oświadczyny i zaręczyny

Wersja klasyczna

Na wspólnym posiłku (może to być obiad, kolacja, a nawet śniadanie, wasz wybór) spotykają się młodzi i rodzicie wybranki. Po pewnym czasie (wiecie, spożywanie posiłku, sympatyczne rozmowy, oglądanie morsów w National Geographic – no dobrze, może jednak bez TV) kawaler wstaje i prosi oficjalnie jej rodziców o rękę córki. Rodzice wyrażają aprobatę (ufff), wtedy on zakłada pierścionek na serdeczny palec jej prawej ręki. Następnie należy zaaranżować spotkanie rodziców obojga stron, na którym omówione zostaną bliższe plany związane z samą uroczystością ślubną.

Przyznam, że na myśl o takiej wersji lekko jeży mi się włos na rękach. Kobieta w tej sytuacji jest jedynie niemym i bezwolnym statystą, który powinien ładnie wyglądać, uśmiechać się i w odpowiednim momencie skinąć głową i wystawić palec. Czwarty.

W czasach, kiedy kobieta przechodziła spod opiekuńczych skrzydeł jednego mężczyzny (ojca) pod skrzydła drugiego (męża) i jej obowiązkiem było jedynie pilnowanie ogniska domowego, a do tego była wybitnie niesamodzielna społecznie – to wszystko miało swój głęboki sens.

Dzisiaj oboje narzeczeni są na równi pełnosprawni społecznie i sądzę, że te zmiany powinny również wpłynąć na modyfikację zwyczajów. Co już w istocie nastąpiło. Zatem aby wilk był syty i owca cała możecie zorganizować uwspółcześnioną wersję oświadczyn.

Wersja uwspółcześniona

Tak jak wyżej, rodzina spotyka się na wspólnym posiłku (warto w to włączyć również rodziców kawalera) i w pewnym momencie przyszły mąż oświadcza oficjalnie zebranym o tym, że oboje podjęli decyzję o zawarciu związku małżeńskiego i chcą się tą radością podzielić z zebranymi. A już idealnie by było, gdyby tę kwestię podzielić między oboje, tak aby pani nie była niemą rybą. Można również zaaranżować sam akt oświadczyn, ale już bez pytania rodziców o zgodę. Wasz wybór.

Tak czy inaczej, nie zapominajcie o swoich rodzinach

Myślcie o ich uczuciach, dbajcie o ich dobre samopoczucie. Jednocześnie bądźcie asertywni, bo dobre samopoczucie należy się każdej stronie i dzieci nie mogą stać się zakładnikami marzeń rodziców oraz ich gróźb o załamaniu nerwowym w przypadku niespełnienia oczekiwań.

Powodzenia!

 

 

Komentarze

Tagged , , .

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY.
Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem z Kasią już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :).
W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów.
A ponieważ wszystko płynie – nasz blog także się zmienia. Zatem już nie tylko o ślubach, ale i o innych rzeczach, które są ważne dla nas każdego dnia.

  • Sandrynka

    Poprawka!!!
    Na tym filmiku !

  • Sandrynka

    Mi osobiście podobają sie takie jak na filmiku
    https://www.mydwoje.pl/sposob-na-oswiadczyny

  • Super poradnik dla Panów! Czasami trudno się za to zabrać, a te chwile powinny być wyjątkowe! Jeżeli jednak już przebrniecie szczęśliwie przez zaręczyny, serdecznie zapraszamy na http://www.gdziewesele.pl/ ! Może będziemy w czymś mogli pomóc przy organizacji tego wielkiego dnia!

  • Ja akurat zaręczyny miałam tylko w oficjalnej wersji, przy wigilii, ale to też dlatego że wspominałam mojemu wybrankowi że takie właśnie mi się marzą :)

  • O, coś dla panów! <3 :) Zapraszamy serdecznie do nas! :)

  • Zaręczyny to bardzo ważna sprawa.

  • Łukasz Mazur

  • Mało jest teraz takich tradycyjnych zaręczyn.

  • ja już mam to dawno za sobą ale to była jedna z najpiękniejszych chwil