ŚLUB KOŚCIELNY MARZENIEM KAŻDEJ PANNY

ŚLUB KOŚCIELNY MARZENIEM KAŻDEJ PANNY

Nie tak dawno rozpętała się u nas burzliwa dyskusja pod artykułem „NIE BIERZ ŚLUBU KOŚCIELNEGO”. Jedna z czytelniczek podrzuciła, byśmy dla odmiany napisały, czemu ślub w kościele jest taki wyjątkowy.

Oto 5 powodów dla których warto wziąć ślub kościelny.

Zacznę od tego, że oprócz Włoch, jesteśmy jedynym w Europie krajem, w którym wraz z mlekiem matki wyssaliśmy potrzebę organizacji ślubu kościelnego. Czy to dobrze? Czy źle? Odpowiedź pozostawiam Wam.

Żeby było jasne, przedstawione poniżej punkty to moja subiektywna ocena i odpowiedź na pytanie: Czy warto?

1. WIARA – nie mylić z kościołem

Moim zdaniem to najcudowniejszy moment, oprócz chrzcin (których kompletnie nie pamiętamy), czy komunii (gdzie każdy był śmiertelnie przerażony) i bierzmowania (gdzie większość robiła sobie żarty), a także pierwsza taka chwila, gdy będąc dorosłym, świadomym człowiekiem stajemy przed obliczem Najwyższego i składamy wobec Niego przysięgę.

Tej magii nie zastąpi nic!

2. TRADYCJA

Dopiero będąc dorosłą kobietą doceniłam wartość tradycji. Ślub kościelny w naszym pięknym kraju jest głęboko zakorzeniony w tradycji.

Czy to powoduje że ktoś zmusza mnie do tego, aby wziąć ślub kościelny? I tak i nie. Działa na mnie presja otoczenia, sąsiedzi, rodzina, nawet często znajomi. Odpieranie ataków przy każdej wigilii na pytania z cyklu „dlaczego nie macie ślubu kościelnego i żyjecie w grzechu” (mocno passe) jest trudne, nawet dla twardzieli.

Jednak nie chodzi tu o te naciski społeczne, ale o pewnego rodzaju obrządek, który jest następstwem poprzednich zdarzeń. Tak buduje się tożsamość i tradycję. Tak uważam.

3. CEREMONIA

Ślub w kościele może być i najczęściej jest piękną ceremonią (nie liczę wyjątków), gdzie zarówno miejsce, jak i strój gości nadają powagę całości wydarzenia.

4. MUZYKA

W żadnym miejscu dźwięk nie rozchodzi się tak, jak w kościele, wnikając w nasze wnętrza i pozwalając zasmakować cudownych muzycznych chwil (nie liczę opery, ale tu organizacja ślubu kościelnego nie będzie możliwa:)).

5. MIŁOŚĆ

Tak sobie siedzę i myślę i dumam… i nie wiem, czy to czasem nie mija się z celem, żeby pisać o oczywistej oczywistości na temat tego, dlaczego ślub w kościele jest wyjątkowy.

Ślub w kościele jest tak wyjątkowy, jak miłość, która do tego kościoła przyprowadziła parę młodą.

Ślub cywilny jest tak wyjątkowy, jak miłość pary, która się na ten ślub zdecydowała.

Ślub humanistyczny jest tak wspaniały, jak uczucia pary, która wybrała tę formę ceremonii.

Liczy się miłość, a forma ślubu jest tylko pochodną tego uczucia i tego, kim jest młoda para.

Niech każdy w poczuciu pełnej wolności i odpowiedzialności wybierze formę, która najlepiej odmaluje ich uczucia, światopogląd i serce. Niech każdy zrobi to dla siebie. I dla tej drugiej połowy.

Reszta jest nieważna.

 

Komentarze

  • Arti

    A nie denerwuje Was fakt że człowiek (mam na myśli księdza) który nie ma rodziny, pojęcia o tym jak życie z partnerem bywa trudne, jak wiele wyzwań stawia człowiekiem stawia rodzicielstwo itd mówi Wam jak macie żyć i daje porady!? Przecież to jest absurd!

  • Cyt.: „Niech każdy w poczuciu pełnej wolności i odpowiedzialności wybierze formę, która najlepiej odmaluje ich uczucia, światopogląd i serce.” – taka powinna być istota ślubu. Być ze sobą i dla siebie, i w sobie najszczerszy i najbardziej odpowiadający sposób połączyć się w jedność na zawsze :)

  • Dodamy jeden powód – cudne wnętrza kościołów, które są niesamowicie klimatyczne!

    • o ile to w ogóle powinno mieć znaczenie, ale tak, wiele wnętrz kościołów robi wspaniały klimat /Jola

  • A jednak nie udało się znaleźć 10 powodów…ja jestem i po cywilnym i po kościelnym i to w takiej oto kolejności – oba były emocjonujące (Katarzyna wiesz bo byłaś na obu) ale tak od siebie różne. Zabrakło tu słowa sakrament a liczyłam, że od tego zaczniesz. Wszystkie wymienione punkty są ważne ale najważniejszym nie jest tradycja, muzyka czy ceremonia ale przystąpienie do sakramentu. Po porzednim artykule było mi przykro ot tak po prostu i to nie kwestia braku dystansu do siebie tylko to, że ktoś mnie ironicznie obśmiał i wszydził to co dla mnie najważniejsze. Szanuję niewierzących czy wierzących z innych obrządków i religii a tego właśnie wzajemnego szacunku nam brakuje. Szanuję też wolność słowa w szczególnosci blogerów, bo taka Wasza rola i nie ma przymusu czytać tego co napiszecie.

  • Podpisuje się obiema rękami pod tym

  • To ja dodam cos od siebie.. Uważam, ze żadna chwila ślubu cywilnego nie jest tak majestatyczna i wzruszająca jak ta w Kościele, kiedy tata prowadzi nas do Oltarza miedzy ławami udekorowanymi kwiatami i świecami.. I jak dla mnie biała suknia, która jest symbolem czystości ( właśnie dzięki tradycji wiary ) nigdzie lepiej nie pasuje niż tam.. W innym miejscu po prostu traci to sens. Traci swoją moc. Biel jest bez znaczenia. Po drugie mowie o Kosciele a nie kosciele. Czyli tym gdzie czuć obecność Boga. Cieżko mi wytłumaczyć ludziom, którzy nie wierzą, ale sa Kościoły w których ma sie wrażenie, ze Boga nie ma.. Ludzie sa tylko ludźmi niestety.. Jest Ksiadz i jest ksiadz-który jest ze złych powodów w tym miejscu. Wracając do plusów. Mowie o ślubie w Kościele, który ma w sobie Ducha. Tam, np. muzyka skrzypiec i piękny śpiew powala z nóg. Tam nawet niewierzący, którzy zostali zmuszeni być na Mszy, ronią łzy… I Ci do dostali łaskę wiary maja ogromne szczęście.. Bo im udziela ślubu nie obcy facet, który dostał kopertę, ani Urzednik, którego nigdy więcej w życiu nie zobaczą.. Udziela im Ślubu lekarz i przyjaciel i opiekun w jednym. Np Ksiadz, który Was ochrzcił, który pomagał jak mieliście złamane serca, który znał Was. I przygotowywał Was do ślubu. Brzmi jakoś bzdurnie ? Ja tak miałam. Mój Ksiadz znał mnie od 3 lat i wiele u niego przepłakałam. Podczas ślubu w ogóle nie miałam grama stresu. Żartował przy spożywaniu wina, ze mam nie wypić wszystkiego i zostawić dla męża. Pózniej mówił, ze więcej nalał na odstresowanie:) tylko my to słyszeliśmy i to było takie ‚nasze’. A najlepsze jest to, ze on ciagle przy nas jest. Ze kiedy sie wściekam i narzekam to on mi nagada i przypomi, ze nic nie jest ważne oprócz Miłości. Od jakiego urzędnika dostaniecie takie wsparcie po slubi na długie lata jak nie do końca życia? :) i ostatnie: ‚i tak mi dopomóż Panie Boże wszechmogący’.. Jak to niektórzy mówią, czy On jest czy Go nie ma- jeżeli jest to niesamowicie jest mieć po swojej stronie kogoś wszechmogącego, który bedzie chronił nasz związek. A jak Go nie ma? Nic nie tracimy. :) to tyle..

    • Wow … pieknie to napisałaś :)

    • :)

    • Pięknie napisane. Już na początku miałam pisać „ale cywilny też może być piękny”, ale chyba mi przeszło :) Zazdroszczę i gratuluję takiego księdza wśród bliskich osób :)

    • Katarzyna Woźniczka

      i jak ktoś jeszcze raz zapyta dlaczego wole kościelny to mu to przeczytam :)

  • Czasy się zmieniły i ślub kościelny dla młodych kobiet nie jest już piorytetem.

  • tamten tekst był gniotem – niezależnie od tego, że uważam, że jak ktoś nie wierzy i do kościoła nie chodzi to niech nie robi cyrku ze ślubem kościelnym… mam nadzieję, że tym razem bardziej się postarałyście.