JAK POWSTAJĄ SUKNIE ŚLUBNE – Z WIZYTĄ W PRACOWNI

JAK POWSTAJĄ SUKNIE ŚLUBNE – Z WIZYTĄ W PRACOWNI

W zeszłym tygodniu miałam niesamowitą sposobność gościć w pracowni sukien ślubnych i rozmawiać z właścicielkami firmy Annais. Znalazłam się w samym centrum procesu twórczego, wartkiej pracy i wśród inspirujących kobiet, które wiele lat temu postanowiły stworzyć własną markę sukien ślubnych i postanowienie to zrealizowały :)

Jak wiele dla firmy znaczy dobry wspólnik – o tym wie na pewno kilka osób. A na pewno ja i Kasia – już 5 lat działamy razem i jest to mega dopalacz. Warunkiem jest to, aby wspólnicy dobrze się uzupełniali, wspierali i przed wszystkim dobrze komunikowali.

Najwyraźniej właścicielki Annais – Anna Dziadowicz (menedżer sprzedaży) i Anna Wencel (projektantka) – dobrze o tym wiedzą i temat mają już mocno przepracowany, bo pracują na swój sukces wspólnie już 12 lat :).

Uwielbiam takie inspiracje – samodzielne kobiety, które realizują po prostu swój pomysł na życie. Czyż nie byłoby wspaniale, gdyby każda dziewczyna sięgała po to, co chce osiągnąć? Gdyby nie słuchała otoczenia, że nie dasz rady, jesteś za słaba, za mało umiesz? Nad siłą można pracować, umiejętności można poszerzać, wiedzę zgłębiać. Nad wiarą w siebie też można pracować i znam wiele wspaniałych przykładów na to, jak brzydkie kaczątko przeistaczało się w pięknego, białego łabędzia :)

Obejrzyj koniecznie video, z którego dowiesz się, jak powstają suknie ślubne i skąd biorą się pomysły na nowe kolekcje. Zajrzyj do pracowni Annais i poczuj ten inspirujący klimat :)

 

Pamiętaj, że największy błąd, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu. Odważni nie żyją wiecznie, ale nieśmiali nie żyją wcale.

 

Tagged , , , , , , .

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY. Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem z Kasią już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :). W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów. A ponieważ wszystko płynie - nasz blog także się zmienia. Zatem już nie tylko o ślubach, ale i o innych rzeczach, które są ważne dla nas każdego dnia.