N – JAK NOC POŚLUBNA. ŚLUBNA WIKIPEDIA WEDŁUG WEDDING SISTERS.

N – JAK NOC POŚLUBNA. ŚLUBNA WIKIPEDIA WEDŁUG WEDDING SISTERS.

Ponieważ piszę w nocy, to sama pora natchnęła mnie do tematu. Czym jest, czym była, a czym powinna być noc poślubna?

WCZORAJ

Noc poślubna była w dawnych czasach momentem inicjacji seksualnej i pierwszego zbliżenia małżonków. Nawet jeśli romantycznie założymy, że ślubny brano z miłości, tak naprawdę dopiero wtedy kochankowie/nowożeńcy mogli sprawdzić na ile ich uczucie pokrywa się z ich pragnieniami i jakby tu powiedzieć…..tężyzną fizyczną partnera ;).

Całkiem niedawno, już po rewolucji seksualnej, w czasach gdy kobiety swobodnie nosiły się bez biustonoszy, a golizna nie budziła aż takiego zgorszenia, noc poślubna była może nie tyle pierwszy zbliżeniem, ale pełniła zaszczytne miejsce tej najbardziej romantycznej, upragnionej, już w objęciach męża/żony i co ważne- we własnym domu i własnym łóżku, a nie w samochodzie czy na prywatce. Dawało to niczym niezmącone możliwości zbliżenia, a co ważne niczym nie przerywane, co poskutkowało wyżem demograficznym, oczywiście….:)

DZIŚ

Dzisiaj, generalnie coś takiego jak noc poślubna nie istnieje. Bo wyobraźmy sobie siebie o 5 nad ranem, nawet jeśli mamy na sobie najpiękniejszą bieliznę, to bez większego wysiłku, wyobrażamy sobie także w jakim ona jest stanie, po 22h na ciele i przetańczonych 8h w ciężkiej sukience. Nie oceniam namiętności i pożądania, bo możliwe że wielu z Was nie zwróciło nawet na to uwagi, jednak ja potrzebowałabym prysznica i przynajmniej drugiego takiego samego sexi kompletu, aczkolwiek obawiam się, czy podobnie jak 99% par, nie zasnęłabym po wyjściu spod prysznica, padając lotem koszącym prosto na twarz?

Zapewne powiecie, że przecież w ciągu wesela można się wyrwać… ależ oczywiście. Sama bym tak zrobiła, nawet nie jeden raz, w końcu to Wasza impreza, Wasze reguły i Wasza noc! Ale czy kilka nawet najbardziej odjazdowych numerków, możemy nazwać nocą poślubną? No niestety nie….

JUTRO

Od jakiegoś czasu słyszę, że pojawił się trend na sesje foto i video z nocy poślubnej? Hmmm, też nie oceniam, od wieków lubimy podglądać innych, więc czemu nie sami siebie? Od wieków w spotkaniach w sypialni nie koniecznie brało udział tylko dwóch uczestników, też nic dziwnego i nietypowego. Więc co mi tu przeszkadza? No właśnie kwestia  TEJ nocy. No bo nie jest to TA noc.

Jak tu rozwiązać ten problem? Gdzie w napięty grafik weselny wcisnąć całą noc i do tego w super atmosferze i kondycji?

f6854-magiczna-noc-poslubna-w-krakowie--romantyczny-scen

Komentarze

  • Niestety nie ma tak kolorowo ;) W sierpniu miałem swoje wesele i coś tam myślałem o nocy poślubnej. Zanim wróciłem z wesela była 6 godzina i z żoną byliśmy tak padnięci, że nawet przez myśl nie przeszło, że to jest nasza noc poślubna ;) Szybko spać bo za kilka godzin poprawiny!!

  • hmm

  • ciekawe przemyslenia. noc poslubna powinna byc wyjatkow i romantyczna

  • Nie pamiętam już , jak to było :) Ale chyba przemęczenie i wrażenia nie pozwalały na szczególne szaleństwa :)

  • bardzo ładne przemyślenia

  • jak to jak namiętnie i wyjątkowo

  • Na następną noc? Bo po weselu, to już nie noc, a rano. Ostatnio coraz częściej spotykam się z pomysłem celibatu przed ślubem, wstrzemięźliwości mającej na celu zwiększenia znaczenia i atrakcyjności takiej nocy. I brzmi to dość ciekawie :)