TEMATYCZNIE – WESELE A LA WIEJSKA SIELANKA

Uwielbiam bezpretensjonalny styl, lekki casual, żarty i dystans do świata. Dlatego tak bardzo podobają mi się wesela stylizowane na wiejską sielankę. Ale żeby osiągnąć taki efekt, trzeba trochę się naplanować i napracować – to nie przychodzi samo. Zatem mając na myśli wesele „wiejskie”, nie chodzi mi wcale o stereotypową „zabawę w remizie” (która niewątpliwie swój urok też ma ;-) ), ale o przyjęcie perfekcyjnie zorganizowane, lecz świadomie dające możliwość odetchnięcia bez gorsetu i spiny. To jest właśnie wiejska sielanka :)

Oprócz tego, że styl wesela jest spełnieniem oczekiwań młodej pary, to pamiętaj, że na weselu pojawiają się również goście – w zasadzie to są oni nieodłącznym jego elementem :) Bardzo modne od kilku lat są niezwykle eleganckie przyjęcia, najchętniej w pałacowych wnętrzach, na wysoki połysk. Wszystko super, pod warunkiem, że i goście będą się dobrze czuć w takich okolicznościach.

A co, jeżeli spodziewasz się, że Twoje ciocie i wujkowie niekoniecznie poradzą sobie z mnogością sztućców, a na widok kelnera w muszce spocą im się plecy? Żyj i daj żyć :) Poszukaj czegoś prostszego w obsłudze. Poszukaj stylu, w którym Twoi goście poczują się bardzo przyjemnie, ale niekoniecznie musi to być stereotypowa „wieś”, żeby być dosłownym.

Na weselu a la wiejska sielanka doskonale sprawdzą się klasyczne metody serwowania potraw – a więc obiad w półmiskach na stoły, czy zimna płyta również w stołach. Jednak ja zimną płytę niezmiennie będę rekomendowała do bufetów, wszystko jedno, czy to bardzo eleganckie przyjęcie, czy też wiejska sielanka. Po co wywalać wszystko co jest pod nosy gości? Po co wystawiać potrawy na niechybne wyschnięcie i zbrzydnięcie? Bufety są uzupełniane w miarę ich ubywania i gwarantuje to świeżość potraw, które się na nich znajdują.

Pamiętaj, że wiejska sielanka to nie sielanka disco polo. Jak dla mnie sielanka może być romantyczna i elegancko-casualowa. Disco polo zostaw na temat przewodni sylwestra lub imienin.

Co zrobić, aby uzyskać efekt wiejskiej sielanki?

1. Ceremonia – jeżeli kościelna, to koniecznie w małym, starym i zabytkowym kościele. Jeżeli cywilna – to koniecznie plener, łąka, siano na siedziska (lub drewniane krzesła). W razie niepogody przenieś ceremonię do odpowiednio pasującego stylem wnętrza, lub jeżeli budżet na to pozwala, postaw namiot – ale nie glamour, zadbaj koniecznie o folkowe wykończenie.

2. Stroje – bezy i garnitury z komunii odpadają. Gorsety też porzuć. Postaw na wygodę, zwiewność, lekkość, koronki i niebanalne, folkowe dodatki.

3. Kwiaty – tylko te kojarzące się z naturalnością i łąką.

4. Makijaż – żadnych masek, musi być naturalność! Acz czerwone usta wskazane :)

5. Fryzura – nie może być zabetonowana, lakieru używaj z umiarem!

6. Vintage i recykling – TAK!

7. Menu – staropolska uczta jak najbardziej, ale wznieście się ponad schabowego i rosół, w dawnej Polsce jadało się wyśmienicie! Trendy eko – jeszcze lepiej! Żadnych „dewolajów”, błagam! Grill – pasuje jak ulał, może dużo warzyw grillowanych? I chyba już lepiej dać spokój z tą nieśmiertelną, płonącą świnią?

8. Alkohole – a co powiecie na bar z nalewkami? Nie zaniedbaj gości lubiących wino – i pamiętaj, że istnieją również wina wytrawne, nie tylko słodkie :)

9. Soki – jest lans na polskie jabłka – to może zrobić bufet z naturalnymi sokami? Postaw sokowirówki, dwóch przystojnych kelnerów i niech wyciskają na żywo! Przy okazji zagrasz na nosie Putinowi :)

10. Skoro ma być sielsko, to zapomnij o przeciskaniu jajek przez nogawkę i pompowaniu balonów. To nie ten adres. Tylko pamiętaj, wyjmij kij z tyłka przed rozpoczęciem wymyślania zabaw i animacji dla gości ;) Ma być wesoło i luźno, ale podteksty seksualne wykorzystaj na wieczerze panieńskim.

11. Papeteria – a może wykorzystaj szary papier, kup pieczątki-literki i w ten sposób własnym sumptem wyprodukuj winietki i menu? Tak czy inaczej wskazana prostota i umiar kolorystyczny

Trochę zdjęć poniżej dla weselnych inspiracji :) Miłej zabawy!

 


photo credits: kristileeparish.com, meganbrookehandmadeblog.com, eyecaptures.net, leoevidente.com, erynkesler.com

Tagged , , , , .

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY. Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem z Kasią już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :). W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów. A ponieważ wszystko płynie - nasz blog także się zmienia. Zatem już nie tylko o ślubach, ale i o innych rzeczach, które są ważne dla nas każdego dnia.