DLACZEGO SZUKAM NOWEJ PRACY? EVENT MANAGER I KONSULTANT ŚLUBNY

DLACZEGO SZUKAM NOWEJ PRACY? EVENT MANAGER I KONSULTANT ŚLUBNY

Budzisz się rano, myjesz, ubierasz, malujesz. Jedziesz do pracy. Raz jest fajniej, raz gorzej. Czasami marzysz o tym aby cos zmienić. Ale różnie się w życiu układa i sama dobrze wiesz, że to nie jest takie proste. A już na pewno nie wtedy gdy ma się rodzinę i kredyt na mieszkanie.

Gdy wiele lat temu gdy podjęłam decyzję o zmianie zawodu, znajomi i rodzina stukali się w czoło. Też tak masz? Gdy mówisz o swoich marzeniach? O swoim pomyśle na życie?

find-your-way

Czy się bałam? Bardzo! Dlaczego zaryzykowałam? Z kilku powodów. Nie mogłam znaleźć pracy, miałam zbyt wysokie kwalifikacje, a stanowisk o takim profilu jak mój, było niewiele, do tego byłam kobietą!! No właśnie… a także poczułam że albo teraz albo nigdy! Rzuciłam się na głęboką wodę.

Prowadzenie firmy dla młodych par było ogromnym wyzwaniem. Nie miałam żadnych wzorów do naśladowania, wszystko wymyślałam sama. Nie było szkoleń dla konsultantów ślubnych, na których mogłabym dowiedzieć się, czy ta praca w ogóle nadaje się dla mnie?

Z czasem zaczęłam dostawać maile od dziewczyn takich jak Ty i ja, czy nie pomogłabym im w otworzeniu firmy, czy mogłabym je nauczyć lub wytłumaczyć jak to wszystko działa. Wydawało się to wtedy szalone, koleżanki z konkurencyjnych firm stukały się w głowę :), ale postanowiłam szkolić te dziewczyny i z czasem chłopaków :).

Czy szkoliłam konkurencję? NIE. Z niektórymi nawet się przyjaźnię, a teraz, gdy nie mam już agencji ślubnej jest to jeszcze łatwiejsze :). Uwielbiam ich i zawsze sobie myślę, że ich ogromny sukces to w kawałeczku także moja zasługa :).

organizuj-wesela

Podczas szkoleń zdałam sobie sprawę, że odkryłam MOJA drogę. Lubię uczyć, przekazywać wiedzę, doradzać i cieszyć się z sukcesu drugiej osoby!

Każdy, kto mnie zna i był na moim szkoleniu może zaświadczyć! Prawda ?:)

Dlatego postanowiłam wrócić do tego zawodu i uruchomiłam w tym roku szkolenia, które prowadzę wraz z Jolą, na których połączyłyśmy nasze doświadczenia w organizacji ślubów, wspólnym prowadzeniu agencji eventowej oraz pracy przy organizacji kongresów, konferencji i eventów w hotelach.

Czy Ty jesteś jak mężczyzna z reklamy ING, który tylko snuje marzenia, zamiast je realizować? Nie bój się. Czasami do tej właściwej ścieżki dochodzi się po woli, małymi krokami. Trzeba tylko zacząć. Możesz pomyśleć o tym co lubiłaś, gdy byłaś mała, kim chciałaś zostać. Co lubisz teraz? W czym jesteś dobra? Spisz wszystko na kartce, porównaj te marzenia i umiejętności. I szukaj szkoleń zawodowych, które naświetlą Ci, czy wymyślony zawód i droga, to ta właściwa.

Wtedy zbuduj plan. Cały plan rozwoju Ciebie i Twojej firmy! Krok po kroku, tydzień po tygodniu. I realizuj ! Konsekwentnie. Tydzień po tygodniu. Z każdym dniem będziesz coraz pewniejsza siebie, nowy projekt uskrzydli Cię, będziesz nie tylko mieć błysk w oku, ale i bardziej sprężysty chód. Gdy już wszystko zrealizujesz, sama będziesz wiedziała co dalej robić :).

Jeśli zainspirowałam Cię, to dla mnie ogromna radość! Bo mogę cieszyć się z Twojej radości i sukcesu, który za chwilę osiągniesz!

life-balance

Jeżeli jesteś energiczna, nie możesz usiedzieć za biurkiem i lubisz dyrygować innymi, spróbuj swoich sił w eventach i weselach. Chcesz dowiedzieć się jak poprowadzić firmę i czy to Twoja nowa praca?

ZERKNIJ na naszą stronę szkoleniową. WeddingLABS.

ZAPRASZAMY bardzo serdecznie! Szkolenie jest bardzo rozbudowane, dużo warsztatów, mnóstwo ciekawych tematów, materiałów i oczywiście konsultacje już po szkoleniu.

Dołącz do NAS !:)

pracuj-z-ludzmi

  • Najlepsza motywacja to znajomi, którzy twierdzą ,że Ci się nie uda;P Bo niby dlaczego ma Ci sie nie udać! A pokażę im!;););)

  • zawsze można dążyć do celu. Marzenia są do spełnienia zwłaszcza gdy chodzi o zawód i pracę. :D

  • też tak mam, ale warto miec nadzieje idązyc do celu

  • też tak mam, ale warto miec nadzieje idązyc do celu

  • Często podejmowane decyzje wzbudzaja u innych powątpiewanie. Trzeba mieć nieco szczęścia, żeby te zmiany okazały się słusznie poczynione, żeby znajomi nie powiedzieli „a nie mówiłem…”