O BŁOGOSŁAWIEŃSTWIE RODZICÓW

O BŁOGOSŁAWIEŃSTWIE RODZICÓW

Błogosławieństwo rodziców przed ślubem to często powtarzany rytuał, który w zasadzie stał się punktem do odfajkowania na długiej liście ślubno-weselnych powinności i zadań. Czasem ktoś się w trakcie niego wzruszy (najczęściej któryś rodzic), czasem jest zabawnie, czasem strasznie, szczególnie dla młodych, którzy „odfajkowują” ten rytuał, żeby rodzicom było miło i żeby dzień ślubu uczynić jeszcze bardziej doniosłym.

Potrzeba ceremoniałów jest mocna, ponieważ tworzy w ludziach poczucie, że oto uczestniczą właśnie w czym bardzo ważnym, doniosłym i niecodziennym. Jednakże mało kto zadaje sobie pytanie o ich zasadność, o to, skąd się wzięły i do czego mają tak naprawdę służyć.

SKĄD SIĘ TO WZIĘŁO?

Tradycja błogosławieństwa jest bardzo stara, zapewne zawsze u jej źródła była chęć magicznego, czy psychologicznego wzmocnienia błogosławionej osoby/osób.

Wyobrażam sobie, że już wiele tysięcy lat temu plemienny szaman wypowiadał zaklęcia mające zwiększyć siłę i szybkość mężczyzn wybierających się na polowanie, aby przynieśli więcej mięsa. Zapewne kładł też ręce na głowie kobiety, która miała wkrótce urodzić dziecko. A może była to szamanka? Istniały przecież społeczeństwa matriarchalne.

Chrześcijaństwo błogosławieństwa nie wymyśliło, ale zgrabnie je przejęło i wplotło w swoje rytuały. Potrzeba poczucia transcendentnej opieki była w ludziach obecna zawsze, dlatego błogosławieństwo funkcjonuje do dzisiaj.

ŚWIECKIE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

Czy nie jest formą błogosławieństwa kopnięcie aktora w cztery litery przed jego wyjściem na scenę? A zwykłe sformułowanie „powodzenia”?

Osoba je wypowiadająca życzy dobrze osobie, do której te słowa kieruje i zapewne później pozostaje z nią myślami. Osoba obdarowana życzeniem powodzenia czuje się wewnętrznie silniejsza i pewniejsza, być może łatwiej sprosta zadaniu, które za chwilę ma wykonać. To chyba takie świeckie błogosławieństwo, prawda?

ZACHOWAJ PRAWDĘ I SIEBIE

Chrześcijańskie błogosławieństwo rodziców dla dzieci, udzielane przed ślubem ma właśnie taki pozytywny wydźwięk. U jego źródła leży pragnienie, aby dzieci były w swoim związku szczęśliwe i usatysfakcjonowane.

Jak często formułki błogosławieństwa, które można znaleźć w internecie są wypowiadane bez żadnej refleksji? Jak często są odczytywane z kartek, żeby na filmie wyszło bez zająknięcia?

Namawiam do tego, aby rezygnować z błogosławieństwa, jeżeli wiesz, że będzie ono pustym rytuałem. Czemu mielibyście psuć tę piękną tradycję i potem opowiadać, jak było strasznie? Po co te niepotrzebne nerwy? Często w rodzinie jest sporo nierozwiązanych pretensji i konfliktów i jeżeli nie zostaną one wyjaśnione przed błogosławieństwem, to będzie ono bardzo przykre, szczególnie dla młodej pary. Fasadowe i wyłącznie wizerunkowe. No chyba że tylko o ten wizerunek i obrazek chodzi w całym przedsięwzięciu.

Tradycyjna forma błogosławieństwa ślubnego wymaga, aby młodzi klęknęli przed rodzicami, wyklepali „zaklęcie”, na które rodzice odpowiadają swoją formułką. Czujesz tu jakąś prawdę? Czy ta forma odzwierciedla stan społeczeństwa i to, gdzie teraz się znajdujesz, jakie masz relacje z rodziną i jak bardzo jesteś samodzielna? Czy to rodzicie Cię wyswatali, czy raczej Ty wzięłaś sprawy w swoje ręce?

KAŻDY GEST COŚ OZNACZA

Każdy gest ma swoje znaczenie, coś oznacza. Co oznacza klęknięcie przed rodzicami? W mojej interpretacji to okazanie podległości i uznanie starszego pokolenia za władnych podejmowania decyzji w imieniu pokolenia młodszego.

Świat poszedł do przodu i większość ludzi w swoim dorosłym życiu dąży do partnerskich stosunków, pełnych wzajemnego szacunku i zrozumienia.

Połącz błogosławieństwo z podziękowaniami, z którymi wcale nie musisz obnosić się na weselu, gdzie leje się alkohol. Przed wyjazdem na ślub przyjdźcie do Waszych rodziców z jakimś indywidualnym upominkiem. Podziękujcie im osobiście, własnymi słowami. To najlepszy moment.  A potem poproście o wsparcie, błogosławieństwo, dobre słowo i ściskanie kciuków przez resztę życia. Partnersko, każdy na tym samym poziomie, czyli na stojąco. Uściskajcie się i wycałujcie. Wyrzućcie kartki z pustymi formułami.

Jeżeli wiara i ceremoniał są dla ciebie ważne, weźcie się za ręce i wszyscy wspólnie zmówcie modlitwę. Dzisiaj rzucanie się na kolana, całowanie krzyża wydaje się z innej epoki i jeżeli czujesz przed tym opór, zaaranżuj sytuację inaczej. Ale jeżeli jest to dla Ciebie ważny element i wierzysz, że tego potrzebujesz, wtedy zachowaj tradycyjną formułę. Ważna jesteś Ty i Twoi najbliżsi w tym jedynym takim momencie Waszego życia.

 

Komentarze

Tagged , , .

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY.
Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem z Kasią już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :).
W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów.
A ponieważ wszystko płynie – nasz blog także się zmienia. Zatem już nie tylko o ślubach, ale i o innych rzeczach, które są ważne dla nas każdego dnia.

  • Wedding Sisters, doskonale o tym wiem. Tylko jeśli decyduję się powiedzieć „a”, to zaraz za tym lecą wszystkie pozostałe literki ;)

  • Interesujące. Ja nawet 9przyznam się) nie pamiętam tego momentu, bo myślami widocznie byłam już w kościele.

  • Błogosławieństwo rodziców było dla mnie bardzo stresującym i ważnym momentem w dniu ślubu. Nie obyło się bez urojenia łezki przez nas jak i przez rodziców :)

  • Niepoprawna Panna Młoda, podobno najbardziej stresujący jest pierwszy taniec :).

    Co do ślubu w kościele, to bardzo wiele par decyduje się na niego wyłącznie z powodu oprawy – chcą podkreślić wyjątkowość wydarzenia i msza ślubna w tym pomaga.

    Żeby ślub cywilny był równie podniosły, trzeba się mocno postarać – albo samemu to wymyślić i zaaranżować, co nie jest łatwe, bo brak wzorców, albo wynająć konsultanta ślubnego, co wiąże się z dodatkowym wydatkiem. Generalnie indywidualne zaaranżowanie ślubu cywilnego wiąże się z większym wydatkiem – czy z konsultantem, czy bez.

    Opcja kościoła jest najprostsza. //LOLA

  • ja nic nie musze hihi ;)

  • slub jest stresujacy

  • Dla mojego PM to chyba najbardziej stresująca część dnia ślubu i czasem tym mu dokuczam ;) Osobiście uważam, że biorąc ślub kościelny nie można być anty tradycyjnemu, związanemu z takim ślubem błogosławieństwu. Mnie jedynie nie podoba się w tym fakt zapraszania na to wydarzenie dalszej rodziny (czyt. kogokolwiek poza rodzicami), fotografa, kamerzysty itp. i robienie z tego widowiska. Dlatego albo wszystkich wygonie z pokoju, albo błogosławieństwo zorganizujemy dzień wcześniej.