8 RZECZY, O KTÓRYCH NIE POMYŚLAŁAŚ, A POWINNAŚ UWZGLĘDNIĆ W DNIU ŚLUBU

8 RZECZY, O KTÓRYCH NIE POMYŚLAŁAŚ, A POWINNAŚ UWZGLĘDNIĆ W DNIU ŚLUBU

Moje panny młode nie muszą się tym martwić, bo jestem ich podręczną pamięcią oraz ratownikiem i w razie czego zawsze naprowadzę je na właściwą ścieżkę. Ale jeżeli Ty ujarzmiasz chaos ślubny sama, weź do serca poniższe porady, a będzie dużo przyjemniej :):

1. Intensywna maseczka koktajlowa

Wstań (nie muszę chyba dodawać, że powinnaś położyć się wcześniej?) i po przywracającym do życia odświeżającym prysznicu nałóż na twarz intensywną maseczkę koktajlową. To idealne S.O.S przed wielkim wydarzeniem. Wiem, że na pewno dbałaś o siebie intensywnie już wcześniej, ale w dniu ślubu musisz szybko i skutecznie doprowadzić się do stanu używalności – nie stawiaj wszystkiego na makijaż, baza musi być promienna :)

2. Spokojne i obfite śniadanie

Mam nadzieję, że generalnie masz w zwyczaju jadać śniadania? :). Absolutnie nie rezygnuj z tego w dniu ślubu, inaczej ryzykujesz nagłym spadkiem energii i dobrego samopoczucia. Że pozwolę sobie tu użyć frazesu – to dla Twojego dobra :)

3. Plan działań – hasłowo, z godzinami

Jeżeli nie przygotujesz wcześniej rozpiski, którą w dniu ślubu Ty i inni po prostu wykonacie, nie głowiąc się, czy o czymś przypadkiem nie zapomniałaś, to ryzykujesz bieganie z obłędem w oczach i naprzemiennie zimne i gorące poty na plecach. A czas leci. Tik tak. Leci, ucieka.

4. Makijaż i czesanie dla Twoich druhen, czy innych ważnych osób

Jeżeli szykujecie się w jednym miejscu, to dobrze byłoby uwzględnić wcześniej, aby Twoje druhny, mama, czy teściowa, też  miały szansę na piękny, trwały i profesjonalny makijaż oraz fryzurę. Zróbcie sobie tę przyjemność, warto :) Ta przyjemność jest również bardzo praktyczna – najważniejsze osoby, które jednocześnie będą często pojawiać się na zdjęciach czy filmie, nie sprawią kłopotów w postprodukcji – fotograf nie będzie biedził się nad zlikwidowaniem połysku na twarzach, co nie zawsze jest przecież możliwe.

5. Lekki lunch

Śniadanie to jedno, ale po drodze miałaś wiele zadań, a obiad weselny dopiero po południu, lub wieczorem. MUSISZ jeszcze w międzyczasie wrzucić coś na ząb. Coś lekkiego, bo im bliżej godziny zero, tym większy ścisk w żołądku.

6. Plan toastów

To bardzo ważne – musicie wcześniej wiedzieć i ustalić, ile będą trwać przemowy – inaczej kuchnia leży. Albo coś wyjedzie zimne, albo wysuszone. To w przypadku, gdy chcecie zacząć już w trakcie obiadu. A jeżeli toasty są przewidziane po jego zakończeniu, to pamiętaj, litości dla gości – przemowy muszą być dość krótkie, najlepiej zabawne i wzruszające jednocześnie. Wszystko inne spowoduje jedynie zniecierpliwienie i zburzy plan wesela, jeżeli taki przewidziałaś.

7. Chwila dla siebie

To wyjątkowy dzień. Planowo jedyny taki w całym życiu. Chcesz go przeżyć bez chwili refleksji i oddechu? Zadbaj, by mieć miejsce, gdzie będziesz mogła w razie czego na chwilę odseparować się od karuzeli wydarzeń i po prostu mieć chwilę na zebranie myśli.

8. Chwila dla Was

Już po przysiędze, już po pierwszym tańcu, a nie zamieniliście ze sobą jeszcze ani jednego, szczerego i osobistego zdania? Wszystkie oczy są skierowana na Was. Ulotnijcie się na chwilę (ale niezbyt długą, macie obowiązki :)), aby choć pośmiać się, uwolnić emocje i wymienić się wrażeniami ;).

 

photocredits: flickr.com/photos/67460191@N06/

Komentarze

Tagged , , .

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY.
Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem z Kasią już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :).
W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów.
A ponieważ wszystko płynie – nasz blog także się zmienia. Zatem już nie tylko o ślubach, ale i o innych rzeczach, które są ważne dla nas każdego dnia.