JAK ZORGANIZOWAĆ ŻYCZENIA PO ŚLUBIE

JAK ZORGANIZOWAĆ ŻYCZENIA PO ŚLUBIE

Życzenia po ślubie to zazwyczaj żywioł. Pójście na żywioł bywa pociągające i ekscytujące, ale wierz mi, że w przypadku ślubu lepiej ten temat rozpracować wcześniej. Prawdopodobnie nie jest Ci potrzebna sto druga niespodzianka („Miało być czerwone? Eeee, różowe też jest ładne”). Nie chcesz też podejmować decyzji, co zrobić z kopertami, gdy goście już was szturmują (ach, któż by się spodziewał! Tak znienacka!) i zaraz przejadą po Was, jak Niemcy po linii Mołotowa w 1941.

Lepiej uprzedź ten atak, zaplanuj wszystko dobrze i zbuduj umocnienia oraz bądź trzeźwa i pełna sił umysłowych (nie jak Rosjanie przed atakiem Niemców – pili, bawili się i lulki palili, a potem było wielkie zdziwo), wtedy na pewno wszystko pójdzie tak gładko, że aż zdziwisz się, że u innych gładko nie zawsze bywa.

ZATEM PRZYGOTUJ PLAN:

1. Ustal, gdzie te życzenia się odbędą. Konkretnie. Wizja lokalna wskazana. Użyj wyobraźni i zastanów się, czy ten kolorowy tłum, który sprosisz na swój ślub na pewno się tam zmieści. No i czy zmieścisz się tam Ty ze swoim małżem. A przede wszystkim, czy fotograf i kamerzysta będą w stanie Was ładnie ująć, najlepiej na tle czegoś ładnego.

2. Poinformuj swoich świadków (w końcu do czegoś oni są, prawda?), że mają Wam wyrąbać drogę w dżungli ludzi i doprowadzić Was w ustalone miejsce życzeń (niekiedy bywają problemy z dostaniem się we właściwe miejsce, nie raz widziałam to na własne oczy).

3. Oraz poinformuj ich, że będą służyć do zbierania darów od Waszych gości. Czyli kwiatów, wazonów, obrazów, durnostojek i innych kompletnie nikomu niepotrzebnych rzeczy. Możesz od razu zaplanować w pobliżu kubeł na śmieci, będzie łatwiej.

4. Pamiętaj jednak, że wielu gości wręczy Wam dary finansowe – te są nie do pogardzenia, więc zawczasu ustal kto przygotuje skarbonkę na zbieranie tych cudownych, pachnących biletów (może być pudełko tekturowe, drewniane, mahoniowe, kryształowe – cokolwiek uznasz za stosowne, kasa wymaga godnej oprawy :)). Od razu wyznacz skarbnika, strażnika skarbca, który te dary przytuli do serca i dzielnie (oraz przede wszystkim w całości) dostarczy w ustalone miejsce i tam zdeponuje.

5. Jeżeli uznasz, że goście obrażą się za obcesowe traktowanie darów niefinansowych (fakt, lepiej uważać, może jeszcze kiedyś dadzą kasę), to przygotuj się, by te śmieci sprawnie gdzieś przetransportować. A więc potrzebna Ci będzie trzecia osoba, jeżeli na ślubie będzie tłum gości. Niech ona zorganizuje sobie wielki kosz, albo kosze, pudla, cokolwiek (to musi być estetyczne, pamiętaj). Potem niech się z tym koszem czai za świadkami i gdy ci już będą przeciążeni, niech odbiera od nich dary, wkłada je do kosza i szybciutko zanosi je do auta zaparkowanego nieopodal. Zatem osoba ta musi odpowiednio wcześniej przyjechać i ustawić auto tak, aby było bardzo blisko miejsca życzeń. Zawczasu zdecyduj też, gdzie i kiedy te dary mają zostać przewiezione – np. kwiaty na salę (obsługa musi wcześniej przygotować wazony), a pozostałe dary np. do Waszego apartamentu.

6. W wielu miejscach Polski życzenia składa się już na sali weselnej. To bardzo wygodne rozwiązanie, odpada problem przenoszenia i wożenia darów. W przypadku życzeń pod kościołem, czy USC, musicie mieć plan B na niepogodę. Zazwyczaj takim planem B jest przeniesienie życzeń na salę. Wtedy niech świadek/świadkowa zadzwoni do menedżera sali, że będziecie wcześniej – bo wcześniej będzie musiał być przygotowany toast.

7. Jeżeli poniosła Was fantazja i chcecie, by goście nie przynosili kwiatów, a zamiast nich np. zabawki dla dzieci z domu dziecka, lub karmę dla psów z schroniska, to musicie się do tego dobrze przygotować. Pamiętajcie, że:

  • goście będą chcieli się wykazać
  • nie pomyślą o ograniczeniach gabarytowych
  • oraz nie pomyślą o ograniczeniach wagowych.

Zatem każdy z nich przyniesie domek dla lalek wielkości kanapy lub największy dostępny worek z karmą, który do tego przypadkowo się przedziurawił i karmą czuć już w sąsiednim powiecie.

Takie życzenie to nie przelewki. Potrzebne będzie osobne dedykowane auto na te dary i ze dwie osoby do ich obsługi. Wyznacz je zawczasu. A najlepiej zakomunikuj gościom, żeby owych darów nie przywozili na ślub (a przynajmniej niech nie robią tego ci, którzy mogą je Wam dostarczyć po ślubie). Pozostali lepiej, by przywozili paczki zzipowane, lub po prostu nie tak monstrualne (możesz o tym wspomnieć w dodatkowej wkładce w zaproszeniu, na swojej ślubnej www, lub rozpuścić wici – czyli zabawa w głuchy telefon).

8. Jeżeli mieliście fantazję, by otrzymać książki lub wino zamiast kwiatów (pochwalam), to pamiętajcie, że i tu trzeba zadbać o obsługę logistyczną, szczególnie w przypadku butelek.

9. Jeżeli macie taką możliwość (bo ślub odbywa się w kameralnym, zamkniętym miejscu), to po ślubie zorganizujcie poczęstunek – wino musujące lub szampan i finger food. Jedni goście będą Wam składać życzenia, a inni będą umilać sobie czas przekąskami i w ten sposób nawet zaczną już integrować się z pozostałymi gośćmi.

10. Uroczym pomysłem jest zorganizowanie życzeń w innym miejscu. Może na statku, który przewozi Was z kościoła/usc na salę? Widziałam to na własne oczy i mogę powiedzieć, że działa. Bardzo wskazany szampan i przekąski oraz muzyka. Goście usiądą do rosołu już w pełni zintegrowani :)

Co do szampana i wina musującego, to sprawdź nasze wcześniejsze porady, JAK WYBRAĆ WINO MUSUJĄCE/SZAMPAN NA WESELE.

 

PRZYGOTOWAŁAŚ PLAN? W TAKIM RAZIE GO ZREALIZUJ

Najlepiej czyimiś rękoma – na własnych mogą powstać niepotrzebne pęcherze. Zatem wyznacz zadaniowo nastawionego członka rodziny, przyjaciela, przyjaciółkę. Wiesz, musi mieć takie zacięcie dowódcze i chęć zdobywania odznak (na weselu dasz mu/jej medal za zasługi w postaci publicznych podziękowań i butelki rozgrzewacza – na pewno pęknie z dumy).

Zatem niech ten generał pilnuje wcześniej opracowanych punktów tak, żeby:

  1. Na pewno ktoś zarezerwował miejsce pod auto (chyba że nikomu nie przeszkadza sprint z koszami na 500 metrów),
  2. Kartony, czy kosze zostały spakowane do właściwego auta,
  3. Świadkowie stali w blokach startowych tam, gdzie trzeba,
  4. Ty i Twój nowo nabyty, zdezorientowany i oszołomiony mąż (z Tobą też nie będzie lepiej, nie myśl sobie, na szczęście będą zdjęcia, to potem sobie obejrzysz jak było) ustawili się tam, gdzie trzeba,
  5. Koperty trafiły do właściwego sejfu, a nie do urny z darami dla powodzian (no chyba, że tego chcecie, to pewnie),
  6. Kwiaty nie uprażyły się w aucie (gdzieś trzeba je potem przetransportować),
  7. A Ty i Twój małżonek żebyście wsiedli do właściwego auta, które zawiezie Was tam, gdzie trzeba.

 

Powodzenia! I niech drobne wpadki nie spędzają Ci snu z powiek. Przynajmniej będzie weselej :)

 


photo credits: dobrafotografiaslubna.pl/pomiedzy-kosciolem-a-sala-weselna

Tagged , , , , .

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY. Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem z Kasią już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :). W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów. A ponieważ wszystko płynie - nasz blog także się zmienia. Zatem już nie tylko o ślubach, ale i o innych rzeczach, które są ważne dla nas każdego dnia.
  • Bardzo przydatne rady :) Warto też zadbać o odpowiednią kolejność składania życzeń. Jest mile widziane, żeby zaczęli rodzice Pary Młodej a nie ta osoba, która pierwsza się dopcha :P

  • Sylwia Sokołowska, zamiast wojny wolę teatr :) hahah. Koniecznie nam zdradź, na czym te uniki polegają :) A kamuflaż „ran” w trakcie wesela wskazany permanentnie :) //LOLA

  • Wesele to wojna :D ucze swoje Mlode unikow i roznych sztuczek :D ale i tak czasem po prostu trzeba poprawic :) i zakamuflowac rany cięte ;)

  • Sylwia Sokołowska, co w takim razie radzisz, żeby uniknąć takich sytuacji? Bo jak już gość bierze pannę młodą w obroty (czyt. ściska i składa życzenia), to ciężko schować się za zasiekami. Może tabliczkę obok wystawić? Proszę nie całować szminkami, nie kłuć brodami i nie merdać we włosach! :) A może właśnie fajnie mieć wiele śladów szminek na policzku, toż to najlepszy dowód na uwielbienie licznie przybyłych gości ;) ? //LOLA

  • Małgorzata Kochanek, hahahah. No ale mam nadzieję, że to czytać się da! Bo to najważniejsze przecież :) // LOLA

  • Natalia Gontarczuk, w takim razie podaj dalej i polecaj innym dziewczynom, które są jeszcze przed ślubem! No i możesz zostać z nami, żeby powspominać za chwilę jak było. A może podzielisz się z nami opisem i zdjęciami swojego wesela? My zawsze chętne! Jak coś, to pisz na priv! :)

  • I o modnych brodaczach ktory musza dac trzy mocne buziaczki wgniatane tak zeby delikatna skore PM rozpalic do czerwonosci :)

  • Nalezy jeszcze dodac o ciatkach wymalowanych szminkami, ktore zawsze pragna odcisnac sie na stale na policzku mlodej :) oraz o wujkach, ktorzy wielkim usciskiem potrafia nie tylko zburzyc misterna fryzure, ale i wyrwac z wlosami welon :) jakies rady jak sie bronic przed nimi? :)

  • Już po przeczytaniu pierwszych zdań artukułu wiadomo było kto jest jego autorem ;) Jola piszesz bardzo charakterystycznie ;) Pozdrawiam :)

  • Szkoda, że napisałyście to dzień przed moim weselem :( :P a takie świetne rady…

  • Firma super bardzo pomocna przy organizacji wesela.Polecam

  • Najpiękniejsze życzenia przed kościołem w pogodny dzień.

  • Honorata Januszewska, różnie bywa :) Bo zdarzyło mi się zobaczyć, jak tłum dopada młodych w połowie drogi :) //Lola

  • Dobrze przeczytać, ale nie spotkałam się z nawałnica gości na młodych :) Raczej kulturalnie i powoli odbywało sie składanie życzeń :)

  • przydatny artukul :)