SZAMPAN I WINO MUSUJĄCE NA WESELU

SZAMPAN I WINO MUSUJĄCE NA WESELU

Skoro już zaczęłam o bąbelkach (poprzedni wpis), to na tym jednym nie mogę się zatrzymać, jako że jestem fanką win musujących i dobrej zabawy z tymże winem musującym połączonej :).

Jeżeli jesteś na etapie czerwonego, słodkiego wina, nie martw się. Na bąbelki przychodzi czas na końcu, taka jest po prostu droga ;) Najpierw więc słodkie, potem gust lekko się zmienia i pojawia się chęć na mniej słodyczy, a więcej wytrawności, a potem już całkiem wytrawne. Ostatnim etapem wtajemniczenia są mocno wytrawne i kwasowe wina białe. Klasa sama w sobie. Wino z bąbelkami wtedy to zawsze najprzyjemniejsze urozmaicenie.

I nagle te odstraszające skojarzenia ze sztywniactwem wyższych sfer, snobstwem i białymi pudlami tracą na znaczeniu, a wręcz stają się nieaktualne. Prawdziwe, białe, musujące wino nie ma nic wspólnego z podłymi wyrobami winopodobnymi z napisami w cyrylicy.

SZAMPAN

A teraz zagadka – o czym ja mówię? Nie każde wino musujące to szampan, ale każdy szampan to wino musujące.

Chodzi o to, że nazwa SZAMPAN jest zarezerwowana wyłącznie dla win musujących produkowanych w regionie Szampanii we Francji, według ściśle ustalonej receptury, tylko z 3 rodzai winogron (dobieranych w różnych proporcjach przez producentów, nie zawsze wszystkie trzy muszą być wykorzystane): chardonay, pinot noir i pinot meunier.

Dwutlenek węgla powstaje w sposób naturalny, nie jest wtłaczany do wina sztucznie. Jeżeli chcecie dokładnie poczytać, jak powstaje szampan, to zerknijcie np.  TU,  i TU oraz TU. A tymczasem podsumowująco napiszę, że moteda, jaką wytwarzany jest szampan nazywana jest metodą szampańską, bądź metodą tradycyjną.

CAVA

I o tę metodę chodzi w kolejnym cudownym winie musującym, które staje się w naszym kraju coraz bardziej popularne – CAVA. Wino to produkowane jest w Hiszpanii dokładnie taką samą metodą, jak szampan – czyli metodą tradycyjną. Szampanem nazywać się jednak nie może, bo nie powstaje w Szampanii, ale produkt jaki dostajemy jest podobnej klasy. A ceny – dużo przyjemniejsze :)

Jeżeli ktoś już jest na lekko wyższym poziomie zaangażowania, to rozpozna, że Cava jest nieco mniej wysublimowana od szampana, prostsza. Ale to jej niewątpliwa zaleta – trafi szybciej w gusta osób chcących się z bąbelkami dopiero zaprzyjaźnić.

PROSECCO

W prosecoo bąbelki też powstają naturalnie, ale nie jest ono produkowane metodą szampańską – bąbelki powstają w hermetycznie zamkniętych zbiornikach. Ta metoda jest tańsza, niż szampańska, dlatego Prosecco kupisz w korzystniejszej cenie niż Szampana, czy Cavę. Prosecco powstaje we Włoszech, w regionie Veneto. Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak powstaje Prosecco? Zajrzyj więc np. TU.

Cedron, Crémant, Frizzante, Lambrusco, Sekt

To nazwy win musujących, które również warto wziąć pod uwagę w swoich poszukiwaniach

 

Ceny win musujących

W marketach Prosecco kupicie już za 20 zł, a w cenie 30 zł traficie już naprawdę na ciekawe i przyjemne butelki. Cava, nieco droższa, ale za 30 zł można trafić w promocji na bardzo atrakcyjne butelki. Szampan – jeżeli nie uderzacie w te najbardziej znane marki (które niekoniecznie oznaczają najlepszą jakość), to możecie go kupić w specjalistycznych sklepach nawet za niecałe 100zł, chociaż częściej jest to wyższa cena.

 

Kieliszki do szampana i wina musującego

Popularnej szampanówce, spotykanej na weselach, o szerokiej czaszy – mówimy nie nie nie – bąbęlki znikają z nich już po 3 sekundach. Wina musujące i szampana pijemy z kieliszka zwanego flet, czyli kieliszka o wydłużonym kształcie. Kieliszek trzymaj za nóżkę, a nie za czaszę, tak, by nie ogrzewać wina.

Wino z kija

To hit poprzedniego lata – Prosecco lub Cava z dystrubutora, rozlewane jak piwo. Czy to herezja? Zdecydowanie nie, w końcu wino ma towarzyszyć nam w najprzyjemniejszych chwilach i jeszcze bardziej je umilać :) A może wstawisz taki dystrybutor na swoje przyjęcie weselne? Do tego obok przystojni barmani, którzy serwować będą również koktajle i drinki z wykorzystaniem wina musującego, i zabawa robi się fajniejsza.

 

Moje pomysły na zagospodarowanie szampana i innych win musujących na weselu? Proszę bardzo:

1. Aperitif z przekąskami

Aperitif to napój alkoholowy podawany przed posiłkiem dla pobudzenia apetytu. Powinien być to alkohol wytrawny, półwytrawny, słodkości zostawcie na deser :) Do tego zaplanujcie „finger food” – małe i eleganckie przekąski.

Kiedy i gdzie zorganizować aperitif? Oczywiście na czas oczekiwania na rozpoczęcie głównej imprezy. Przed lokalem weselnym, albo w hallu zorganizujcie stoliki koktajlowe, a kelnerzy niech kursują wśród gości z tacami pełnymi przekąsek i z szampanem. Dajecie gościom czas na to, aby wszyscy spokojnie się zjechali, a tym, którzy już są na miejscu umilacie w ten sposób czas.

2. Koktajl po ceremonii zaślubin

Jeżeli organizujecie ceremonię cywilną, bądź symboliczną i do tego udało się Wam to zrobić w plenerze, zorganizujcie dla wszystkich koktajl po ceremonii, nieopodal miejsca ślubu. Nie wszyscy goście zaproszeni na ślub są zaproszeni także na wesele, będzie więc to doskonała okazja, aby zamienić z nimi kilka zdań. W tym czasie para młoda może przyjmować życzenia, a pozostali goście mogą integrować się już z innymi, w towarzystwie pysznego wina musującego i lekkich przekąsek

3. Pierwszy toast

Może być smaczniejszy i elegantszy niż ten wykonany napojem wątpliwej jakości

4. Wino do dania głównego

Jeżeli zaplanowaliście ryby, owoce morza, drób – lekkie wino musujące będzie doskonałym towarzyszem tych potraw. Niech kelnerzy rozleją pierwszy kieliszek, a następnie wstawią butelki do coolerów na stołach, lub niech dolewają wino gościom przez całe przyjęcie, jeżeli taki system wybraliście

5. Bar z winem musującym

Do tego potrzeba będzie dużo lodu! Wino musi być cały czas mocno schłodzone – w zależności od rodzaju, w granicach 8-12 stopni.  Obok butelek wina ustawcie składniki koktajli – w końcu goście mogą je sobie przyrządzać sami: cząstki kwaśnych owoców, soki owocowe, czy wodę mineralną. I oczywiście kieliszki :)

6. Słodki bar

Obok słodkości niech stoją butelki ze słodkimi winami musującymi. Częstotliwość odwiedzin na pewno wzrośnie :)

7. Musujący bar lodowy

Wstawcie butelki z winem musującym do pojemników i rzeźb z lodu

8. Obsługa barmańska na weselu

Przystojni barmani mogą serwować szampana solo, jak i w różnych kompilacjach jako drinki.

 

 

A teraz kilka przepisów na koktajle z wykorzystaniem wina musującego.

1. MUSUJĄCY ROZMARYN

Ten przepis zaczerpnęłam z bloga joannagoddard.blogspot.com, odsyłam do niego serdecznie, wiele wspaniałych inspiracji kulinarnych, czytelniczych, modowych i ogólnie życiowych :)

Składniki:

  • 1 szklanka syropu rozmarynowego (gotuj jedną filiżankę cukru, szklankę wody, kilka gałązek rozmarynu, do rozpuszczenia cukru, wystudź)
  • 1 szklanka ginu
  • 1/4 szklanki świeżego soku z cytryny
  • 1 butelka Presecco (lub dwie, jeżeli koktajl ma być lżejszy)

Wymieszaj wszystko razem w jednej karafce, udekoruj gałązkami rozmarynu i plasterkami cytryny. Ekstremalna pycha! Koktajl jest odświeżający i lekki, może być jedną z propozycji w barze alkoholowym na Twoim weselu, albo podczas garden party – idealne na upały!

 

2. Koktajl Bellini – czyli włoska klasyka

  • 100 ml Prosecco
  • 50 ml pure z brzoskwiń

3. Poinsettia – włoska klasyka nr 2

  • 100 ml Prosecco
  • 50 ml soku z czarnej porzeczki
  • 25 ml wódki albo cointreau

Prosecco możesz zastąpić Cavą, czy innym winem musującym, o ile nie wolisz go wypić solo (szczególnie Szampana :)).


photocredits: cartizzebar.com, barmagazine.co.uk, rupalideantraveller.blogspot.com, thefashionablemanner.wordpress.com, idoidontdesign.com/2013/08/19/three-ways-to-make-a-diy-champagne-bar, www.likehomeinparis.com

Komentarze

Tagged , , , , , , .

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY.
Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem z Kasią już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :).
W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów.
A ponieważ wszystko płynie – nasz blog także się zmienia. Zatem już nie tylko o ślubach, ale i o innych rzeczach, które są ważne dla nas każdego dnia.

  • u mnie było wino i powiem wam że bardziej schodziło niż wódka

  • ciekawie wyglada

  • Sara

    ooooooo!!! Ale wspaniały pomysł! Prosecco z kija i koktajle na bazie win musujących, przyjęcie w ogrodzie, rewelacja, to jest moje marzenie! Do tego lekkie menu, bez tłustej biesiady. Dużo lampionów, świec, pompony, chorągiewki i cudowne przyjęcie gotowe!! kocham <3

  • warto sie zglebic w tym temacie

  • doskonale dobrze wiedziec troche wiecej