NATALIA i SZYMON, w OBIEKTYWIE RAMASINTHA (GOSI ZIAJKI)

NATALIA i SZYMON, w OBIEKTYWIE RAMASINTHA (GOSI ZIAJKI)

Dzisiaj relacja Gosi Ziajki z Ramasintha – urocza para i przepiękne zdjęcia! Polecamy :)

WeddingSisters

——-

Natalii i Szymonowi zarekomendowała mnie nasza wspólna znajoma. Lubię takie spotkania, bo szybciej przełamuje się owa oficjalna forma, która zazwyczaj towarzyszy zapoznaniu. Pozytywnie przeszłam przez grad pytań i wątpliwości Pana Młodego, więc zapadała decyzja, że to ja będę towarzyszyć im z aparatem ich czerwcowego dnia.

Ślub odbył się w rodzinnych stronach Pary Młodej w Kobylinie, a wesele w Hotelu Diament w Rawiczu. Znam nieco te okolice, tym bardziej cieszyłam się z możliwości fotografowania tam.

Ceremonia przebiegła bez zarzutu, Młodzi promienieli, goście byli wzruszeni.

34Gosia Ziajka.foto33Gosia Ziajka.foto32Gosia Ziajka.foto20Gosia Ziajka.foto19Gosia Ziajka.foto26Gosia Ziajka.foto27Gosia Ziajka.foto31Gosia Ziajka.foto 30Gosia Ziajka.foto 29Gosia Ziajka.foto 28Gosia Ziajka.foto 25Gosia Ziajka.foto 24Gosia Ziajka.foto 23Gosia Ziajka.foto 21Gosia Ziajka.foto

Już na sali Młodzi odebrali życzenia (i prezenty ;) ) od gości i wznieśli toast, stukając się kieliszkiem szampana kolejno z każdym. No i zaczęła sie zabawa.

Po eleganckim pierwszym tańcu Pary Młodej, bogatym w piękne figury, goście ochoczo przystąpili do radosnych tanecznych podskoków. Humor dopisywał, nikt nie podpierał ścian, ani nie chował sie za stołem – no chyba, że dla wzmocnienia ;) Nawet mnie do tańca porwano…

Młodzi odtańczyli gorącą salsę w ramach programu artystycznego; tort weselny wjechał przy jarzących sie sztucznych ogniach; a około północy Szef Kuchni osobiście podał płonące mięsiwo – atrakcji było, co niemiara!

22Gosia Ziajka.foto 18Gosia Ziajka.foto 17Gosia Ziajka.foto10Gosia Ziajka.foto9Gosia Ziajka.foto 16Gosia Ziajka.foto 14Gosia Ziajka.foto 13Gosia Ziajka.foto7Gosia Ziajka.foto 12Gosia Ziajka.foto 11Gosia Ziajka.foto   8Gosia Ziajka.foto  2Gosia Ziajka.foto

Żal było kończyć pracę :)

Na szczęście mogliśmy sie spotkać jeszcze kilka dni później na plenerze poślubnym, na którym spełniłam jedno ze swoich fotograficznych marzeń (schody). Pomysł wpadał za pomysłem. Zarażaliśmy się nawzajem pozytywną energią, która emanowała na okolicznych przechodniów. Jeden z nich nawet umożliwił nam spontanicznie sesję z widokiem na dachy wrocławskiego Rynku (dziękujemy!).

6Gosia Ziajka.foto0Gosia Ziajka.foto

Budziliśmy zainteresowanie i niekontrolowane okrzyki zdumienia, gdy trzeba było zrobić przerwę na posiłek technologiczny (pizzeria na pl. Uniwersyteckim i kawiarnia Rozrusznik).Stroje ślubne nam zupełnie w tym nie przeszkadzały :)

To był dzień!!!

0Goasia Ziajka.foto 1Goasia Ziajka.foto 3Goasia Ziajka.foto

Komentarze

  • kasiula

    ROMANTYCZNIE, ładnie pokazane, szszczególnie zdjęcia w plenerze