W ROZMOWIE Z WEDDING SISTERS – RYZYKOWNIE Z RISK MADE IN WARSAW O SUKNIACH ŚLUBNYCH

W ROZMOWIE Z WEDDING SISTERS – RYZYKOWNIE Z RISK MADE IN WARSAW O SUKNIACH ŚLUBNYCH

Dzisiaj zrobiło nam się szaro. Ale wcale nie smutno – wręcz przeciwnie, jest baaardzo kolorowo! Czuć niesamowitą energię, a w około wielu  pozytywnych ludzi. Jesteśmy z wizytą w RISK made in warsaw u właścicielek marki: Antoniny Sameckiej i Klary Kowtun. Firmę założyły w 2011 roku, a już mają na koncie niebywały sukces. Kto nie słyszał o małej szarej, ten gapa i musi nadrobić zaległości :)

WeddingSisters: Bardzo tu u Was przyjemnie, podoba nam się :)

RISK made in warsaw: :) nam też. Dziękujemy za zaproszenie do wywiadu :)

risk-logoWeddingSisters: A my za przyjęcie! Bardzo nam się Wasze pomysły podobają i chcemy, żebyście opowiedziały trochę ciekawych historii naszym czytelniczkom.

RISK made in warsaw: W takim razie prosimy o pytania!

WeddingSisters:  Pytania mamy na tę okoliczność powtarzalne, ale chcemy żeby każdy projektant, który z nami rozmawia wypowiedział się na te same tematy. Zatem zaczynamy :)

Skąd decyzja, aby projektować również suknie ślubne?

RISK made in warsaw: Z marzeń o tym, żeby pannie młodej też było wygodnie. Chciałyśmy dowieść, że nie ma takiej okazji przy której szyk miałby wygrać z komfortem – i że jeżeli panna młoda dobrze czuje się w tym, co ma na sobie, to od razu wygląda lepiej. Ale w tej chwili już idziemy po całości – bo ostatnio szyjemy też dla druhen, świadków i panów młodych ;).

WeddingSisters: Jaki jest odzew klientek w Polsce, zainteresowanie, kim są klientki? Jakie mają oczekiwania?

RISK made in warsaw: Idea sukni ślubnych powstała właśnie z inicjatywy klientek. Zamawiały na śluby sukienki z naszej standardowej kolekcji – największym powodzeniem cieszyła się Mała Szara i Nocna Szwaczka. Teraz dołączyły do nich tiulowe spódnice i odsłaniające ramiona bluzki z kolekcji „Tyrmand”. Ale dziewczyny umawiają się z nami też często na projekty tworzone specjalnie dla nich. Niektóre – jak frak, czy sukienka Say Yes – wchodziły potem na stałe do naszego sklepu.

WeddingSisters: Pomysły i inspiracje do tworzenia ślubnych kolekcji – skąd pochodzą, jak powstają?

RISK made in warsaw: Z potrzeb, warunków i ślubnego nastroju zamawiającej ;). Ponieważ suknie ślubne szyjemy najczęściej na zamówienie, to przede wszystkim zaczynamy od porządnego wywiadu. Pytamy klientki co lubią, co im się podoba, jak chciałyby wyglądać, a czego nie założyłyby za żadne skarby. Przyglądamy się, co jest największym atutem – nogi, talia, ramiona – co powinno przyciągać największą uwagę. Potem staramy się wymyślić coś, co gra z figurą i osobowością, konsultujemy pomysł z przyszłą panną młodą i przystępujemy do szycia.

WeddingSisters: Czy macie jakąś misję związaną z projektowaniem sukni ślubnych?

RISK made in warsaw: Nam jest bardzo po drodze z Anią Tyślerowicz – założycielką firmy „śluby bez obciachu” (facebook.com/SlubyBezObciachu), czyli w skrócie pomijanie utartych schematów i oczekiwań na rzecz własnych chęci. Jeśli najbardziej lubisz chodzić w szarej bluzie z kapturem, to dlaczego do ślubu masz koniecznie zakładać gorset czy smoking? Czyli, że szczerość ślubna przede wszystkim;)

WeddingSisters: Opowiedzcie nam w takim razie o najbardziej wzruszającej historii ślubnej związanej z Waszą klientką :)

RISK made in warsaw: Dla Karoliny, której szyłyśmy sukienkę na specjalne zamówienie, wyhaftowałyśmy na halce specjalną dedykację niespodziankę „Karolina + Wojtek = WNM”. To była niespodzianka odkryta w dniu ceremonii :).

WeddingSisters: Jakie są Wasze przewidywania na najbliższe sezony w modzie ślubnej?

RISK made in warsaw: Tak w projektowaniu całego riska, jak i w sukniach ślubnych nie skupiamy się na trendach ani tym, co będzie modne. Dla nas istotne jest raczej to, by w naszych rzeczach każdy czuł się dobrze i równie dobrze wyglądał. Stawiamy zdecydowanie bardziej na styl, niż modę. Ale to, co możemy zaobserwować, to że do ślubu nie trzeba już mieć koniecznie czegoś białego i niebieskiego. Szare też sprawdza się naprawdę świetnie! :)

WeddingSisters: O tak, my coś o tym wiemy! I bardzo podobają nam się nieszablonowe pomysły i nowoczesne podejście do tradycji :) Szarościom mówimy TAK :). Dziewczyny, jesteście wspaniałe i strasznie Wam dziękujemy, jesteście niezmiernie inspirujące! I energetyzujące. To jest super.

risk-01 risk-02 risk-03

 

  • Sliczna:)

  • Klara Kowtun :)

  • Klaudyna

    love RISK <3 !!!!!

  • Zawsze uważałam że biel jest najlepsza ale szary też ładny.

  • Może warto by się przyjął taki kolor sukni . prezentuje się ładnie, a poza tym nie oznaczałaby „niewinności”, ( która w obecnych czasach jest właściwie nie spotykana) jak śnieżnobiała suknia :)

  • ANNAPANNA

    bardzo oryginalnie. A moze by tak biale z dresu? takiego mocno wybielonego? co wy na to?