KONSULTANT ŚLUBNY CZY EVENT MANAGER?

KONSULTANT ŚLUBNY CZY EVENT MANAGER?

Zorganizowałaś swój własny ślub! JESTEŚ prawdziwą bohaterką!

Nie tylko opanowałaś logistykę tego dużego przedsięwzięcia, zapanowałaś na budżetem, aspektami prawnymi, koordynacją pracy bardzo dużej liczby ludzi, ale najważniejsze – nie rozwiodłaś się przed ślubem! WOW.

Często jest tak, że gdy narzeczony widzi, z jakim szałem w oczach starasz się zapanować nad czymś, czego wcześniej nie robiłaś i jeszcze mówisz mu, że to dla wspólnego dobra – to on często wycofuje się z tego czegoś „wspólnego” :).

I wtedy jak anioł z nieba zjawia się konsultant ślubny, czyli Pani od wesel (wybaczcie chłopaki, bardziej mi pasują do opowieści tym razem dziewczyny☺).

I ten anioł, wprawdzie za solidne wynagrodzenie (ta praca jest tego warta), ratuje nie tylko błędy popełnione przez nowicjusza, czyli Ciebie, ale najważniejsze – ratuje Wasz związek!

5 najważniejszych zasad, jakich powinny przestrzegać młode pary w pracy ze SWOIM konsultantem ślubnym:

  1. MIEJ WIZJĘ swojego wesela
  2. Bądź praktyczna – nie wszystko się da i nie wszystko pasuje do siebie jednocześnie
  3. Bądź szczera – to Ty wiesz wszystko, twoja konsultantka nie czyta w Twoich myślach (chociaż niektóre potrafią;))))
  4. Podejmuj decyzje – jakiekolwiek, ale podejmuj. Bez tego cały sztab ludzi nie rozpocznie swoich działań
  5. Bądź punktualna- po prostu szanuj swój i cudzy czas, czas w przypadku organizacji MA ZNACZENIE

343dd52880b882cf8a5097e7fe9acdea

A teraz pójdźimy dalej.

Załóżmy, że Ty nie mogłaś, nie chciałaś, lub nie wiedziałaś, że konsultant ślubny jest Ci potrzebny. Dałaś jednak radę, jesteś po ślubie. Kosztowało Cię to BARDZOOOOO dużo pracy, wysiłku, ale…… przyniosło niezwykle dużo satysfakcji, radości, adrenaliny i dumy.

I co teraz? Myślisz. Co teraz?

Jestem dobra, sprawdziłam się! Dałam radę! I czuję, że to mój żywioł. Na dodatek brakuje mi teraz tego. Hmmmm, może zostanę konsultantką ślubną?

O pracy konsultanta Jola pisała 2 lata temu, zachęcam do poczytania

TUTAJ. 

A jeśli nie umiesz zorganizować komuś innemu ślubu, bo nagle okazuje się że ma inny gust od Ciebie, a Ty chcesz narzucić swój własny styl i macie ciągłe spięcia?

A może nagle okazuje się, że skoro to nie jest TWÓJ ślub, to już nie ma takiego „funu”?

 

NIE REZYGNUJ.

Możesz zostać event managerem. Osobą, która robi dokładnie taką prace, jaką wykonałaś – tylko dla firm. Spotkania biznesowe, bankiety, eventy, integracje.

Pilnujesz, spinasz, organizujesz. Oprócz księdza i sukni ślubnej, spotykasz się z tymi samymi zadaniami.

Czy warto?

Przypomnij sobie ile radości przyniosły Ci Twoje własne przygotowania! :))

 

 

Komentarze

  • KIS

    Przepraszam że dopiero teraz, ale umknęła mi Wasza korespondencja:(
    To nie do końca jest decyzja pod wpływem impulsu. Kilka miesiecy przygotowań, sprawdza człowieka w terenie bojowym. Oczywiście że sam ślub z weselem, to wielkie emocje, dużo raodści i co za tym idzie dużo endorfin. Ich spadek powoduje klasycznego doła, którego możemy sobie tłumaczyć brakiem organizacji ślubu, dlatego pędzimy w poszukiwaniu innej panny młodej, której zorganizujemy ślub i wesele. I tak to się zaczyna. Jeśli nie jest to właściwa droga życiowa-zawodowo, to defacto na tym się kończy.
    Okazuje sie że ta „Inna Panna Młoda” nas frustruje, nic nie rozumie, nie słucha rad, a przeciez my JUZ zorganizowałyśmy jedno wesele i wszystko wiemy, itd. I jeśli faktycznie tak się dzieje, to dziewczyny porzucają ten temat i szukają dalej „endorfin”.
    Jednak czasami, rzadko, ale zdarza się, że ten PROJEKT, to wesele, mimo iż nasze, okazuje się ogniem zapalnym i uwalnia nasz potencjał.
    I o tym miał być artykuł:)

  • Zgodzę się z Krainą Ślubów – też miałam okazję spotkać się z dziewczynami zakładającymi agencję po organizacji własnego wesela, a potem niestety nie dawały rady. Praca Konsultanta – dająca ogromną satysfakcję – to tak naprawdę połączenie bardzo wielu ważnych cech. Trzeba być bardzo zorganizowanym, mieć super pamięć i nieraz jawić się jako psycholog. Wypracowane kontakty z podwykonawcami – choć ważne – to jednak chyba drugorzędna sprawa w tym zawodzie. Najbardziej liczą się umiejętności organizacyjne i ogromna empatia

  • Praca konsultanta slubnego/event managera jest zawodem zwiększonego stresu. To fakt. Radość z pracy to też fakt:) najważniejsze czy posiadasz predyspozycje do takiej pracy i żebyś nie myślała że organizacja to niekończące się spotkania przy wybieraniu kolorów. :)

  • wiele pracy organizowanie slubu niesie:) ale efekt potem nesamowity

  • Organizacja swojego czy też czyjegoś innego ślubu niesie ze sobą wiele pracy i czasem też stresu. Ja w sumie wolałabym skorzystać z pomocy konsultanta ślubnego, aby mieć pewność, że wszystko będzie ok. i nic niefortunnego na nim się nie wydarzy.

  • Ja momentami mam wrażenie, że organizowanie czyjegoś ślubu byłoby fajniejsze ;) Miałabym więcej par, a więc więcej okazji do organizowania zupełnie różnych ślubów (optymistycznie zakładam, że gusta byłyby różne). Jeden to dla mnie za mało (i ograniczająco!) ;)

  • A ja właśnie uważam odwrotnie – decyzja o pracy w zawodzie wedding plannera, podjęta jako impuls po organizacji własnego ślubu, to chyba najgorsza z możliwych opcji… Własny ślub to jedno. Śluby innych to zupełnie co innego. A gdzie umiejętności poznawania potrzeb Klienta, gdzie obsługa tego Klienta… Jeśli komuś taka kolejność przyniosła sukces w zawodzie – super! Ale ja widziałam niejedną dziewczynę, która zachłyśnięta organizacją swojego ślubu, zakłada agencję ślubną, a po kilku miesiącach już jej nie ma na rynku… Bo albo nie wiedziała, z czym się mierzy, albo najzwyczajniej w świecie nie zdawała sobie sprawy, z czym się wiąże praca z bardzo wyjątkowym Klientem, jakim jest Młoda Para.
    Ot to takie moje obserwacje i przemyślenia ;)
    Pozdrawiam Was ciepło Dziewczyny!