RELACJA Z PRZYGÓD PRZY PIERWSZEJ PROFESJONALNEJ SESJI FOTO WEDDING SISTERS

RELACJA Z PRZYGÓD PRZY PIERWSZEJ PROFESJONALNEJ SESJI FOTO WEDDING SISTERS

Zacznę od tego, że BARDZOoooooooo dziękujemy wszystkim osobom, które pomogły nam zorganizować naszą piękną i zwariowaną sesję ślubną. Własną, profesjonalną i ślubną sesję WeddingSisters organizowałyśmy pierwszy raz i jak każdy, kto robi coś po raz pierwszy nie uniknęłyśmy wpadek :). Ale o tym za chwilę.

Chcemy BARDZO podziękować naszej wspaniałej, niezwykle utalentowanej, niesamowicie szczegółowo przygotowanej, ale też kreatywnej PANI FOTOGRAF! MARCIE KOWALSKIEJ. Marta na co dzień  mieszka w Meksyku i tam zajmuje się profesjonalną fotografią. Udało nam się zgrać wspólnie grafiki i wyprosić, aby przyjechała do Nas i zrobiła razem z nami pierwszą sesję ślubną WeddingSisters :).

Liczyłyśmy na wspaniałe efekty i nie zawiodłyśmy się! Do tego Marta jest niesamowicie ciepłą osobą, co tylko pomagało we wspólnej pracy.

Marta, dziękujemy!!!! Namawiamy Cię, abyś przyjeżdżała do Polski i robiła polskim parom sesje! Namawiamy oczywiście w imieniu naszych czytelniczek :).

Kolejna MARTA (zbieżnośc imion przypadkowa:)) to cudotwórczyni najładniejszych ozdób ślubnych, ever!

jpg-52jpg-27.jpg004weddingsisters.sesja.marzec

Miła, kompetentna i do tego z certyfikatami i ponad 4 letnim doświadczeniem. Wyszywa, naszywa, zszywa i robi cuda. Zarówno pasy do sukien, opaski, torebki, czasami wyszywa całe gorsety sukien, a teraz myśli nad płaszczem zimowym :). Bardzo trzymamy kciuki, bo jest to najwyższa jakość, piękne francuskie materiały i do tego kamyki Swarovskiego, perły i inne cudeńka.

Ta dziewczyna ma niebywały talent w rękach! WHITE JASMINE

jpg-51 jpg-49

DAGMARA I KUBA – uwielbiam ich od 11 lat, znamy się jak łyse konie (hmm, my z Dagmarą mamy nadal włosy:)). Dagmara i Kuba prowadzą piękny salon z sukniami ślubnymi w Warszawie, obok Sądu, róg Al. Jana Pawła i Solidarności. SALON WHITE.

salon white

Serdecznie Was zapraszam do tego salonu – mają do wyboru nie tylko suknie z 6 różnych firm, ale znają się na swojej pracy jak mało kto. Skąd to wiem?

Jola jadąc do Warszawy na sesję złapała gumę na trasie, nie musicie pytać jak duży miała problem, aby nikt nie zmiótł jej z trasy w oczekiwaniu na pomoc! Do tego komórka jej się rozładowywała, robiło się ciemno, czyli klasyczny horror.

Myślicie – o tak, jakie to straszne! No tak, tylko że ja w tym samym czasie też nie miałam łatwo. Musiałam wybrać sukienkę dla Joli, która jest perfekcjonistką, więc gdybym nie trafiła w jej gust, to bym nie zrobiła sesji :). Czy to było straszne? Dzięki dziewczynom z Salonu sukien, nie :).

Za to szok z otępieniem przeżyłam, gdy okazało się, że nie mieszczę się w żadną sukienkę!!!!!!! Aaaa, Jolka po ciemku, w lesie, z nożem w ręku, w celu odparcia ataku, a ja w pięknym oświetlonym ciepłym i pachnącym salonie, nago przed lustrem, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Zdecydowanie miałam gorzej!

Dziewczyny w salonie też były w szoku, ale to prawdziwe zawodowczynie :). Dobrały mi najlepszą suknię z rozmiaru XXL. Joli wybrały suknię wirtualnie (bateria w telefonie wystarczyła na 3 min. rozmowy o tej jednej jedynej, wymarzonej sukni) i o dziwo się udało. Brawo drogie Panie! Prawdziwy poligon. Czy mogę polecać SALON WHITE? O taaaaaak!

jpg-48.jpg018weddingsisters.sesja.marzec

Nie lada wyzwaniem było dla mnie znalezienie miejsca na sesję. Znam obiekty, znam miasto, i co? I nico. Uratował nam nasze kościsto-puszyste zadki mój serdeczny przyjaciel i współwłaściciel Agencji kreatywnej AdBirds, PIOTR, zapraszając nas do swojego biura i udostępniając w całości oszkloną salę konferencyjną, ku uciesze pracowników ;). Skoro pomagają, niech chociaż popatrzą, prawda?

jpg-32.jpg006weddingsisters.sesja.marzec

Podobno każdego dnia uczymy się czegoś nowego. Ja dowiedziałam się paru rzeczy:

  • Suknie ślubne są niebywale ciężkie, jeśli dźwigasz je przez 400m, do tego dwie na raz, łamiąc przy tym paznokieć, ufff, dobrze że to była sesja, a nie mój ślub :).
  • Wiem już, że nie mogę brać ślubu w sukni ślubnej, bo jestem na razie za gruba.
  • Wiem też, że mam nie tylko mądrą, ale i piękną wspólniczkę :).
  • Wiem też, że bycie modelką to najbardziej przerąbany zawód świata, gorzej od kopania ziemi (kopałam rowy, to wiem:)). W tym miejscu pozdrawiam WSZYSTKIE MODELKI!!!
  • I wiem, że jest wielu dobrych ludzi na tym świecie!!!

Ściskam WAS bardzo mocno!!!

jpg-41.jpg014weddingsisters.sesja.marzec jpg-19.jpg001weddingsisters.sesja.marzec jpg-25.jpg003weddingsisters.sesja.marzec jpg-37.jpg011weddingsisters.sesja.marzec jpg-36.jpg010weddingsisters.sesja.marzec jpg-35.jpg009weddingsisters.sesja.marzec jpg-34.jpg008weddingsisters.sesja.marzec jpg-33.jpg007weddingsisters.sesja.marzec jpg-65.jpg022weddingsisters.sesja.marzec jpg-59.jpg020weddingsisters.sesja.marzec jpg-38.jpg012weddingsisters.sesja.marzec

fot: Marta Kowalska

biżuteria: White Jasmine

suknie: Salon White

biuro: AdBirds

modelki: WeddingSisters

stylizacja: KIS & LOLA