JESZCZE W TYM MIESIĄCU TANIA SUKNIA ŚLUBNA W H&M

JESZCZE W TYM MIESIĄCU TANIA SUKNIA ŚLUBNA W H&M

Właśnie trafiłam na interesującą informację, że H&M niedługo (prawdopodobnie jeszcze w marcu) wypuści suknię ślubną, która będzie naprawdę tania. Jej planowana cena to 79,95 euro. Informacji o cenie w polskich sklepach nie znalazłam, ale nawet jeżeli przeliczać po niekorzystnym kursie i wziąć pod uwagę podatki, to nie powinna być droższa niż 400 zł. Dostępna będzie w sklepie on-line oraz w wybranych sklepach stacjonarnych.

Cena bomba, prawda? A co w tej cenie? Prosta, długa i biała sukienka, marszczona od biustu, z wysoko umiejscowionym pasem, dekolt z gładkiego materiału z delikatnym, czarnym motywem roślinnym. Ze zdjęcia ciężko wnioskować, czy dekolt jest z tkaniny przezroczystej, czy nie. Trudno też wypowiedzieć się nt. użytego materiału, trzeba będzie chyba poczekać do momentu pojawienia się w sklepach. Jednak patrząc na cenę, raczej nie należy spodziewać się wielkich fajerwerków.

Wedding dress

Krój jest tak sprytnie pomyślany, aby całkiem spora grupa pań czuła się i wyglądała w tej sukni dobrze. Wysoki stan (suknia typu empire) pomoże zatuszować ewentualny brak talii, czy zbyt masywne biodra. Długość i prostota dodadzą każdej pannie młodej wizualnie kilku centymetrów. Na pewno będzie wygodna – zabudowany dekolt spowoduje, że nie trzeba będzie pilnować opadającego gorsetu (niestety częsty widok), który do tego potrafi poddusić. Brak koła, swobodnie opadający materiał – pierwszy taniec nie będzie już tak skomplikowany :).

Czy suknia się sprzeda?

Ja sądzę, że tak. Jeden argument, to cena. Na pewno znajdzie się spora grupa pań, która stwierdzi, że nie ma sensu wydawać majątku na suknię, którą zakłada się tylko raz. Tym bardziej, gdy budżet ślubny trzeszczy i pęka w szwach.

Pojawia się też coraz większa rzesza osób, które podchodzą do życia ekologicznie. W sensie ekonomicznym i dosłownym – dbania o środowisko. Takie panny młode chętnie wyszukują stare suknie vintage, które następnie przerabiają.

Suknia ślubna H&M ma być częścią kolekcji Concious, która będzie wykonana tylko z materiałów, których produkcja jest bardziej ekologiczna, czyli np. bawełna pochodząca w 100% z recyklingu, tencel, czy konopie. Zatem idziemy w prostotę i eko. W Polsce dynamicznie rozwija się alternatywna kultura życia i jego celebrowania – powrót do natury, ekologiczne jedzenie, medycyna naturalna, szkoły jogi pękają w szwach, niszowe wydarzenia z zakresu rozwoju osobistego i zdrowego życia przyciągają tłumy, a recykling ubraniowy (wymiany koleżeńskie, lumpeksy) idzie pełną parą.

Więc H&M dobrze węszy, pytanie tylko, na ile będzie w tym wiarygodny? W końcu to międzynarodowa korporacja, a suknia H&M to nie vintage, a już tym bardziej nie po mamie, babci, czy cioci i nie z koronki.

Pożyjemy, zobaczymy. Chętnie po miesiącu sprzedaży zobaczę raport, ile, jak szybko i gdzie te suknie się sprzedały. To może dużo powiedzieć o naszym społeczeństwie.

Trzeba pamiętać, że kultura organizacji wesel w Polsce jest mocno rozbudowana i rozpala masową wyobraźnię. Podobno dziewczyny marzą o stroju księżniczki już od pacholęcia (podobno, ja tam nie wiem, bo nie marzyłam, wolałam wspinaczkę po drzewach), i podobno marzą o wielkim, królewskim weselu na bogato. Wiele wesel według takiego scenariusza zresztą się odbywa. Podobno przeciętny budżet weselny wynosi około 30tys. zł (podobno, bo dużych, wiarygodnych badań póki co nie ma :)), a panny młode wydają na swoje suknie po kilka tysięcy złotych. Suknia ślubna i wystawne wesele świadczyć ma o statusie społecznym. Ma pokazać też, że jeżeli koleżanki mogą, to i ja tym bardziej mogę. A nawet mogę jeszcze piękniej i jeszcze bardziej wyjątkowo.

Bardzo jestem ciekawa, na ile świadomy nurt alternatywny urośnie w siłę i na ile panny młode nie będą miały problemu z tym, że co najmniej kilka setek innych wystąpiło na swoim ślubie w identycznej kreacji, z której tu i tam ciągnie się nitka (jak wiadomo H&M z high-endowego wykonania nie słynie).

Ja tam trzymam kciuki za takie przedsięwzięcia, zawsze to trochę ciekawiej :)

 

Tagged , , , , .

Organizacją ślubów żyję od 2006 roku, prowadząc jedną z pierwszych w Polsce agencji ślubnych 2CYTRYNY. Pomogłam ponad dwustu młodym parom w spełnieniu ich marzeń. Szaleństwa ślubne wyprawialiśmy na łące, w parku, w pałacach, nad jeziorem, nad brzegiem morza, w Polsce i za granicą, w przeróżnych zwyczajnych i mniej zwyczajnych okolicznościach. Tego bloga prowadzę razem z Kasią już od 2009 roku. To spory kawałek czasu, a jak na internet, to cała era :). W tym czasie odkrywałam też inne obszary realizacji siebie. Na moich szkoleniach i w życiu codziennym zmotywowałam wiele wspaniałych kobiet do tego, aby chciały odszukać w sobie swoje talenty i aby codziennie, z uporem i frajdą kreowały własne życie. I chyba to sprawia mi największą satysfakcję. Działanie i pchanie do działania. I osiąganie, zdobywanie nowych szczytów. A ponieważ wszystko płynie - nasz blog także się zmienia. Zatem już nie tylko o ślubach, ale i o innych rzeczach, które są ważne dla nas każdego dnia.
  • hmmm, krótkie powiadasz:)) pracujemy teraz nad krótkimi:))//KIS

  • Szkoda, że tylko jedna. Gdyby było ich więcej i gdyby któraś mi się spodobała, to tylko skakałabym do góry z powodu ceny ;) Więc teraz czekam na jakieś ładne, krótkie, tiulowe sukienki :)

  • Anioły Przyjęć, im dłużej jestem w tej branży, tym bardziej podobają mi się proste i niedrogie rozwiązania ;) co nie znaczy, że zakochałam się w sukni H&M, po prostu uważam że to fajny trend //LOLA

  • A dlaczego wyjątkowa suknia ślubna musi być droga? Ważne żeby podobała się pannie młodej. Jedna z naszych klientek założyła sukienkę z Zary i osobiście uważam, że wyglądała w niej przepięknie. Stylizacja pasowała idealnie do całej koncepcji. Ważne w tym przypadku były dodatki, rewelacyjne buty, korsarzyk z żywych kwiatów na nadgarstku, żywe kwiaty we włosach i kolorystycznie dopasowany pasek. Zdjęcia można zobaczyć pod linkiem http://aniolyprzyjec.wordpress.com/2012/09/20/lesne-wesele-karoliny-i-bartka/

  • Dziwny pomysł wg mnie… kobieta chce mieć na swoim własnym ślubie suknię piękną i niepowtarzalną, a nie taką, którą można dostać tanio w sieciówce…

  • Chyba raczej nie skusiłabym się na zakup takiej sukienki.

  • Nie spotkałam się jeszcze z suknią ślubną w sieciówkach. Myślę, że to jeden dzień w życiu kiedy można pozwolić sobie na coś wyjątkowego, niepowatarzalnego.