BOSSSSKIE SUKULENTY

BOSSSSKIE SUKULENTY

Ponoć kaktusy wróżą nieszczęście i przynoszą pecha. Na wszelki wypadek wstrzymamy się więc (przynajmniej na razie ;)) z prezentowaniem kolczastych dekoracji ślubnych. Jednak z drugiej strony, nikt nie wspominał o reszcie tej roślinnej rodzinki, czyli… sukulentach. Od jakiegoś czasu przewijały się w publikowanych na WeddingSisters.pl propozycjach dekoracji stołów weselnych. Z początku wyglądające nieśmiało z drugiego planu w końcu przykuły mój wzrok. Choć ich nazwa kojarzy się raczej nieprzyjemnie, sukulenty to wspaniały dodatek i ozdoba, idealnie nadająca się na śluby i wesela. Ich ogromnym plusem jest niezwykła wytrzymałość.

Kilka godzin wesela w pełnej zieloności to nic, w porównaniu z pustynnymi suszami, do których się przystosowały. Sukulenty wyglądają równie dobrze solo, co w bogatych, kolorowych kompozycjach. Można łączyć je z delikatnymi, jasnymi barwami, lub zestawić z wyrazistymi kolorami świeżych, wiosennych kwiatów i dodatków. Doskonale komponują się z drewnem, naturalnymi materiałami i świeżą zielenią. Minimalistki z pewnością zachwycą się elegancko surowym zestawieniem samych sukulentów ze śnieżnobiałymi obrusami i srebrną zastawą. Sukulenty można wkomponować we wszystkie dodatki i dekoracje ślubne – od bukietu panny młodej, po butonierkę pana młodego, dekoracje stołu, pomysł na prezenciki dla gości czy podstawki pod winietki. Przyznam, że jeszcze nie widziałam takich kompozycji na polskim podwórku. A szkoda, bo to fantastyczny pomysł na wyjątkowo oryginalne, eleganckie i naprawdę boskie dodatki i dekoracje weselne. Same oceńcie:

 

Komentarze

Tagged , , , , , .

Tiffany! Cartier! Black star! Forst! Gorham! Mów mi o nich wszystko! Mów o nich stale! Gdy dziewczę czasami ma z prawem kłopoty, to nie ma jak diamentów blask! Gdy szef twój do ciebie chce ruszyć w zaloty, niech klejnotem błyśnie, a jak nie, to traci czas! Graj z nim tak gdy hossa trwa, bo gdy przyjdzie bessa, raz dwa, ten bydlak skruszony powróci do żony. Nie ma jak diamentów blask! Słyszałam o związkach, co są platoniczne, lecz lepszy jest diamentów blask! Romanse są trwalsze i bardziej praktycznie, gdy hojny pan milutkiej swej brylancik da! Płynie czas i niszczy nas, a w kościach już łamie ciut, ciut... Na wiek starszej pani najlepszy jest Tiffany! Diamenty!... Diamenty!... Nie imitacje lecz diament! My kochamy ich blask.