„BO TAK WYPADA”

„BO TAK WYPADA”

„Bo tak wypada”, „bo wszyscy tak robią” oraz „bo zawsze tak było” i wszelkie wariacje na temat tych zdań towarzyszyły mi przez całe przygotowania do wesela.  Założę się, że nie tylko mnie. Ale i z tym można sobie poradzić.

Przede wszystkim: „Ja nie jestem wszyscy i nie mam na imię każdy”. Z takiego założenia należy wyjść walcząc z przeciwnościami w postaci (w moim przypadku) konserwatywnych poglądów rodziny mojego Męża. Dlaczego nasze wesele miało przypominać te, na których bywają moi Teściowie? A może własnie one wcale nie są fajne „bo wszyscy tak robią”?

Już sam fakt, że ślub będzie tylko cywilny spotkał się z licznymi komentarzami (co ludzie powiedzą!). Zapytałam wtedy, dlaczego nie szanują mojego wyboru (jestem agnostyczką i doskonale o tym wiedzieli)  i czy gdybym była muzułmanką/buddystką/judaistką to też nie szanowaliby mojej religii.  Postawiliśmy w tej kwestii na swoim, a potem już poszło z górki.

Dlaczego nie podstawiamy Gościom autobusu, skoro „wszyscy tak robią” ? Bo my nie jesteśmy wszyscy i zapewniliśmy Gościom hotel i śniadanie. Jest czas żeby się pobawić, wytrzeźwieć i wrócić do domu własnym samochodem. Czemu nie zapraszamy 4 córek naszych sąsiadów z mężami i dziećmi skoro tak wypada? Bo od 11 lat do nas nawet nie zadzwoniły i nie spytały co słychać. I tak dalej i tak dalej…

Na koniec muszę przyznać coś jeszcze: kiedy brakowało już wszelkich innych argumentów i rozmowa przypominała rzucanie grochem o ścianę, mieliśmy w rękawie jeszcze jednego asa: sami sobie sponsorowaliśmy wesele i wszystkie ostateczne ustalenia i tak należały do nas (chociaż zawsze staraliśmy się wysłuchać opinii z różnych stron). Zaciskaliśmy pasa przez rok, ale nasz komfort przy podejmowaniu decyzji był absolutnie bezcenny.

"bo tak wypada"

"bo tak wypada"

bo tak wypada

bo tak wypada

Źródło foto:

http://www.ecostiletto.com/index.php?/GoodLife/comments/green_bride_best_of_eco-wedding_essentials_for_2010/

http://www.gettyimages.com/detail/57442471/Stockbyte

http://www.italianlakeswedding.com/blog/tag/church/

http://www.lastfm.pl/group/People+who+listen+to+music+while+they’re+sleeping,+especially+at+times+when+they+shouldn’t+be+asleep+but+are+too+tired+to+stay+awake/forum/30282/_/630835/5

Komentarze

  • Asia Janta

    my organizujemy wesele z własnych środków bez pomocy od rodziców, moich rodziców nie stać by mi pomóc finansowo inaczej jest ze strony PM, ale nie chcemy by którejś ze stron było przykro. Moi rodzcie automatycznie wycofali się z wtrącania, więc temat gości jest w naszej gestii. Ja mam dużo liczniejszą rodzinę, ale moja mama jest podobnego zdania, że jeśli z kimś nie mam stałego kontaktu to po co go zapraszać.

  • Elizz

    Bo tak wypada, lub nie wypada… a co to kogos obchodzi… Przecież to ma być najpiękniejszy dzień Pary Młodej a nie ich Rodzicow, Dziadkow czy innych członkow rodziny…. Spokojnym i pewnym swoich racji wierze, że uda sie przeżyć ten dzień tak jak sie chce – a nie jak wymagają tego od nas inni… Czego sobie i Wam WeddingSisters zycze;))

  • Madziga

    dokładnie… wesele jest dla nas i nam ma się podobać… co z tego, że zrobimy imprezę taką, że każdy jest zadowolony, a 1szo planowa para będzie miała s miny na zdjęciach… trzeba usiąść przy stole pogadać i wszystko wyjaśnić – jak to nic nie da, to robić swoje i nie patrzeć na innych;)

  • Uleczka

    Dokładnie mam ten sam problem właśnie z teściową:/ brrrr…. wszystko jest na zasadzie „co ludzie powiedzą” ale i tak to nic przy tym, że robi pod górkę tylko i wyłącznie ze złośliwości:/ I tak, żeby nie słuchac „gadania” tylko ja, narzeczony i moi rodzice wiemy, że motywem przewodnim całego ślubu i wesela będzie „czarno – biały klimat” bo ona to by na zawał padła, no ale o tym to się dowie w dzień wesela wiec i tak nie będę jej słuchała:)

    • JK

      haha, Uleczka, trzy­mamy kciuki, żeby się udało, a do tego bez zbęd­nych ner­wów :) Niestety najbliższa rodz­ina zapom­ina bardzo często, KTO BIERZE ŚLUB.…